Przejdź do głównej zawartości

"Odmieniec" Piotr Patykiewicz

Po zachwycie debiutem Patykiewicza w postaci "Złego brzegu" z wielkimi nadziejami przystąpiłam do "Odmieńca" i... niestety jestem nieco zawiedziona.
Świat przedstawiony w powieści to ten sam świat, co w poprzedniej powieści, choć tym razem z dala od morza. W nieco przewrotny sposób mniej więcej w połowie książki okazuje się, że obydwie pozycje są ze sobą powiązane dwiema postaciami - którymi nie zdradzę, by nie psuć niespodzianki.
Głównym bohaterem jest tym razem odmieniec, nieszczęśliwy pół-człowiek, nad którym znęcają się okoliczne wyrostki i który znajduje się na samym dnie lokalnej społeczności. Wiedzie smutne życie pastucha, a jego główną przyjemnością jest kontakt ze zwierzętami, nad którymi ma niezwykłą władzę. Wszystko zmienia się jednak, gdy pojawia się Rozpruwacz - tajemniczy jegomość, który towarzyszy Odmieńcowi w niezwykłej wyprawie.
Na duży plus muszę zaliczyć świetnie stworzone postaci - wielowymiarowe, ciekawe i zaskakujące w momencie, gdy wydaje nam się, że już nic nas nie zaskoczy. Znajdziemy tu wiele typowych elementów fantasy - smoki, dziwne stwory, bohatera ratującego świat, motyw wędrówki. Niby wszystko ok, ale jednak czegoś mi brakuje. Może bardziej dynamicznej akcji? Innego zakończenia? Generalnie książka przyzwoita, ale niestety nie oszałamiająca.

Komentarze

  1. Wionę sympatią do ów odmieńca, pół-człowieka. Pomimo faktu, że jest 50% istotą ludzką, wydaje się bardzo, ale to bardzo ludzki - poprzez fakt bycia kozłem ofiarnym ulicznych wyrostków.

    Niestety na genialności samej postaci nie da się zbudować książki powalającej na kolana.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele