Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2017

"Czas zemsty" Conn Iggulden

Świat jurt i krwawych podbojów prowadzonych przez Dżyngisa-Chana wciągnął mnie na dobre. Po świetnych Władcach łuku przyszedł czas na jeszcze lepszy Czas zemsty, czyli trzeci tom pięcioksięgu opowiadającego historię powstania imperium mongolskiego.
Po podbiciu obszernych terenów Cesarstwa Chińskiego Dżyngis-Chan zwraca swój wzrok na zachód w kierunku rozległych i egzotycznych krajów arabskich. Początkowo zainteresowanie to nie zapowiada kolejnej wojny, ale wszystko się zmienia, gdy lokalny władca zamiast propozycji rozmów odsyła mu głowy zabitych posłów. Takiej obrazy nie można puścić w niepamięć, a wyrżniętych w pień wojowników należy odpowiednio pomścić. Wielki Chan ponownie zbiera więc swą armię i na jej czele wyrusza na gorące afgańskie pustynie, siejąc postrach i zniszczenie. Tym razem jednak trafia na przeciwników znacznie bardziej wymagających niż żołnierze państwa Kin.

"Charlie Ciuch-Ciuch" Beryl Evans

Czy książeczka dla dzieci może okazać się prawdziwym rarytasem dla dorosłych czytelników najpoczytniejszego pisarza grozy, Stephena Kinga? Okazuje się, że jak najbardziej, zwłaszcza gdy w grę wchodzi Charlie Ciuch-Ciuch.
Pozornie jest to zwykła historia skierowana dla dzieci. Opowiada o przyjaźni między tytułowym Charliem, najlepszym i najszybszym parowozem w przedsiębiorstwie kolejowym Mid-World, a jego maszynistą Bobem. Tylko on, jako jedyny, zna tajemnicę Charliego, który nie jest zwykłą maszyną, a zupełnie żywym pociągiem, który mówi, śpiewa i… czuje, zupełnie jak człowiek. Niestety, mimo wszelkich zalet, Charliemu przyjdzie ustąpić miejsca nowoczesnym lokomotywom. Jak sobie z tym poradzi?

"Uznani za zmarłych" Graham Masterton

Według jednego z irlandzkich powiedzeń nie ma niebezpieczniejszej potrawy niż tort weselny. Przekonuje się o tym pewna para, która krojąc własny odnajduje w nim upieczoną… ludzką głowę.
Okazuje się, że to szczątki właściciela cukierni, który został uprowadzony przez nieznanych sprawców kilka dni wcześniej. Mimo otrzymanego okupu, a przynajmniej znacznej jego części, porywacze - sami siebie nazywający Arcykrólami Irlandii - zamordowali ofiarę i to w wyjątkowo brutalny sposób. Tymczasem ginie kolejny drobny przedsiębiorca, a jego żona otrzymuje telefon z żądaniem okupu. Nadkomisarz Katie Maguire rozpoczyna wyścig z czasem, próbując rozgryźć motywy sprawców (wcale nie tak oczywiste, gdyż ich ofiarami są niemal bankruci), walcząc z wrogim jej przełożonym i policyjnym kretem, który skutecznie psuje większość jej działań.

KONKURS! Do zgarnięcia "Wiedźma Opiekunka"

Już przy okazji przedpremierowej recenzji powieści Wiedźma Opiekunka Olgi Gromyko, którą Kącik z książką objął patronatem medialnym, obiecałam Wam konkurs. I oto jest! Po szczegóły zapraszam tutajna fanpage bloga!

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)

"Pył Ziemi" Rafał Cichowski (recenzja przedpremierowa)

Ależ to była wyśmienita lektura! Mieszanka science fiction, gotyckiej powieści wiktoriańskiej i steampunku doprawiona dużą dawką ironicznego humoru i absurdu może wydawać się aż nazbyt wybuchowa, jednak Rafał Cichowski poradził sobie doskonale. Pył Ziemi to lektura zdecydowanie warta uwagi.
XXIV wiek. Stało się to, co nieuniknione i czego spodziewano się już od dawna. Nieposkromiony pęd człowieka ku postępowi i niekończącej się eksploatacji doprowadził do upadku planety, której całkowita zagłada to już kwestia krótkiego czasu. Zostaje więc zbudowany Yggdrasil, gigantyczny statek wielopokoleniowy, na którym siedemdziesiąt milionów wybrańców wyrusza w przestrzeń kosmiczną, by zapewnić przetrwanie ludzkiemu gatunkowi.

"Bezkres magii" Brandon Sanderson

Śledząc wydawaną ostatnich miesiącach literaturę fantastyczną można odnieść wrażenie, że Brandon Sanderson całkowicie zdominował rynek i cieszy się coraz większą popularnością. 

Niemalże co miesiąc ukazują się nowe książki jego autorstwa, zarówno kontynuacje rozpoczętych cykli, jak i zupełnie nowe projekty. Jako swoiste podsumowanie jego twórczości, a przy tym rarytas dla fanów autora ukazał się również zbiór obszernych opowiadań Bezkres magii, po który zdecydowanie warto sięgnąć, nawet jeśli nie znacie jeszcze wszystkich powieści w dorobku pisarza.
W obszernym tomiszczu znajdziemy dziewięć tekstów podzielonych na sześć, tzw. układów. Część z nich nawiązuje do już wydanych serii i wymaga ich znajomości, inne można czytać zupełnie niezależnie i to właśnie one będą stanowiły smakowity kąsek dla tych, którzy nie są na bieżąco z innymi powieściami Sandersona.

"Uczeń Alvin" Orson Scott Card

Uczeń Alvin, jedna z nowości na księgarnianych półkach, już po raz trzeci przenosi czytelnika do XIX-wiecznej alternatywnej wersji Ameryki wypełnionej magią i trudnymi do racjonalnego wytłumaczenia mocami. Wydawnictwo Prószyński i S-ka sukcesywnie wznawia jeden z najsłynniejszych po Sadze o Enderze cykli autorstwa Orsona Scotta Carda, Opowieści o Alvinie Stwórcy.
Po pobycie wśród Indian i naukach, jakie u nich pobierał, jedenastoletni Alvin nie zagrzewa zbyt długo miejsca w domu. Wyrusza do miejsca, w którym się urodził, Hatrack River, by uczyć się fachu u miejscowego kowala, a przy tym zgłębić tajniki swego niezwykłego talentu i nauczyć się, jak zostać prawdziwym Stwórcą. Liczy na pomoc dziewczyny, z którą los połączył go w chwili narodzin i która – mimo dzielącej ich odległości - chroniła go przez wiele lat. Nie spodziewa się jednak, że na spotkanie z żagwią Peggy przyjdzie mu jeszcze długo poczekać, a w międzyczasie zostanie wystawiony na ataki Niszczyciela, który czai się gdzieś po…

"Business English Magazine" nr 58

Nareszcie oficjalnie mamy wiosnę, zerknijmy więc, co kryje w sobie najnowszy, marcowo-kwietniowy, numer Business English Magazine. A dzieje się w nim niemało.
Z osiemnastu obszernych artykułów najbardziej zainteresowały mnie: Czech Mate: Investing in… Czechia,czyli o ekonomicznych możliwościach i perspektywach biznesu w Czechach. Swoją drogą - nie wiem, jak mi to umknęło – dopiero z tego artykułu dowiedziałam się, że nasz południowy sąsiad rok temu zmienił nazwę na tytułową Czechię…NATO In the Post-Truth Age przedstawia historię sojuszu, najważniejsze wydarzenia z nim związane oraz obecną sytuację i perspektywy na przyszłość, nie przez wszystkich widziane w różowych barwach.NASA’s Wonder Women. Podbój kosmosu to już nie tylko domena mężczyzn, o czym przekonuje artykuł na temat czterech kobiet-astronautek odgrywających w ekipie NASA znaczące role.School’s In Session to z kolei przegląd systemu szkolnictwa w krajach, które według rankingów zapewniają swoim obywatelom najwyższy stopień edu…

"Władcy łuku" Conn Iggulden

Po blisko półtorarocznej przerwie ponownie zanurzyłam się w świat azjatyckich stepów i bezwzględnych realiów panujących wśród mongolskich jurt. A wszystko to za sprawą Władców łuku, drugiego tomu świetnego cyklu Zdobywca, będącego zbeletryzowaną biografią Dżyngis Chana i historią narodzin jego imperium.
Poprzedni tom poświęcony był przede wszystkim wczesnej młodości Dżyngisa, wówczas noszącego jeszcze imię Temudżyn, i jego żmudnej, ale i krwawej drodze najpierw ku przetrwaniu, a potem realizacji pozornie niemożliwego zadania - zjednoczenia rozproszonych mongolskich plemion. We Władcach łuku widzimy już końcowy efekt tych działań – pod dowództwem przedsiębiorczego i bezwzględnego Mongoła znajduje się już dziesięć najważniejszych plemion. A czemu ma służyć zgromadzenie takiej ilości wojowników i ich rodzin? Skutecznym podbojom oczywiście. Na pierwszy ogień zaś ma trafić znienawidzone Cesarstwo Kinów (Chiny), które do tej pory skutecznie opierało się sporadycznym atakom ze strony koczowni…

"Atlas przygód zwierząt" Rachel Williams i Emily Hawkins

Książek o zwierzętach nigdy dość! Z takiego przynajmniej założenie wychodzi moja kilkulatka, co bardzo mnie cieszy i utwierdza w przekonaniu, że odziedziczyła po mnie nie tylko dobry gust, ale i zainteresowania. Tym razem w nasze ręce wpadł Atlas przygód zwierząt, który zabawną i ciekawą formę łączy z dużą dawką wiedzy.
Dobre wrażenie robi już sam olbrzymi format książki, dzięki któremu znajdujące się w środku mapy i ilustracje są przejrzyste i pełne szczegółów. Na pierwszych stronach widzimy mapę świata wraz z zaznaczonymi na niej niektórymi zwierzętami, o których będzie mowa w dalszej części publikacji oraz oddzielny spis gatunków opatrzony małymi ilustracjami. Są to zarówno zwierzęta dosyć znane, jak niedźwiedź polarny, panda wielka, pingwin cesarski czy paw, ale pojawiają się również takie, o których większość dzieci usłyszy zapewne po raz pierwszy, jak maskonury, humbaki, mrówki grzybiarki czy ryby nerki.

"Mama kłamie" Michel Bussi

Pamięć małego dziecka jest ulotna, a jego wspomnienia szybko się zacierają i łatwo je zmanipulować. Nie wspominając o tym, że maluchy mają bujną wyobraźnię i często opowiadają niestworzone historie. Czy można więc uwierzyć trzyipółletniemu chłopcu, który twierdzi, że mama wcale nie jest jego prawdziwą mamą?
Barwne i spójne historie opowiadane przez małego Malone’a przykuwają uwagę przedszkolnego psychologa, Vasile’a Dragonmana, który jako jedyny wierzy chłopcu i próbuje zainteresować jego przypadkiem policję. Jeśli malec mówi prawdę, odkrycie jej będzie niczym wyścig z czasem, bowiem w tym wieku wspomnienia zacierają się wyjątkowo szybko i każdy dzień zwłoki może przekreślić szanse na to, by odkryć, czy opowieści Malone’a to nie tylko wymysły dziecka obdarzonego bogatą wyobraźnią.

"Prawdziwa królowa. Elżbieta II, jakiej nie znamy" Andrew Maar

Mam ogromną słabość do książek związanych z kulturą i historią Wielkiej Brytanii, zwłaszcza jeśli dotyczą one epoki Tudorów i współcześnie panującej rodziny królewskiej. Chętnie po nie sięgam i nigdy nie odmawiam sobie tej przyjemności, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok  Prawdziwej królowej Andrew Maara o obiecującym podtytule Elżbieta II, jakiej nie znamy.
Z miłym zaskoczeniem muszę przyznać, że książka okazała się obszerną i bogatą w fakty biografią monarchinii przedstawioną w szerokim kontekście historycznym i kulturowym. Nie ma tu miejsca na plotki, czy domysły autora, chociaż zdarzają się próby interpretacji takich, a nie innych decyzji podjętych na przestrzeni lat przez Elżbietę II. W przejrzysty sposób wyjaśniona została także jej rola we współczesnym świecie, przez niektórych uważana za czysto reprezentacyjną i łatwą, w praktyce wymagającą i pełną poświęcenia, wypełniającą cały niemalże czas.

"Abubaka" Rafał Socha

Zabawa z alternatywną wersją rzeczywistości, zwłaszcza w sytuacji, gdy ta ostatnia zmienia się niemal z dnia na dzień i wbrew wszelkim prawom fizyki i logiki, to obiecujący materiał na dobrą powieść. Niestety, droga od dobrego pomysłu do satysfakcjonującej realizacji bywa czasem wyboista i nie pozwala dotrzeć autorowi do zamierzonego celu.
Moja poprzednia przygoda z twórczością Rafała Sochy była zaskakująco pozytywna. Zabarwiona dużą dawką groteski, absurdu i humoru powieść Jak zostałem bażantem, opowiadająca o pewnym absolwencie wyższej uczelni, po którego upomniało się wojsko okazała się lekturą przyjemną, lekką i zabawną. I to mimo że tematyka militarna i wojskowa to zdecydowanie nie moja bajka, świetnie się przy niej bawiłam. Tym razem autor postawił na inną konwencję – Abubaka to w zamierzeniu thriller metafizyczny, nadal jednak podlany pewną dozą absurdu, choć nie w takiej ilości jak poprzednio.

Angielsko mi, czyli krótko o "I love British English" oraz "English Matters" nr 62

Wiosenna odsłona magazynu językowego English Matters wita nas w bardzo brytyjskiej formie, a to za sprawą wydania specjalnego I love British English oraz tematyki niektórych artykułów znajdujących się w standardowym wydaniu na marzec/kwiecień. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo właśnie do tego, co brytyjskie mam ogromną słabość.

"Bestiariusz słowiański. Część druga" Paweł Zych, Witold Vargas

Oczarowana pierwszą częścią Bestiariusza słowiańskiego nie mogłam nie skusić się na jego kontynuację i mój zachwyt nad pracą Pawła Zycha i Witolda Vargasa nadal się utrzymuje. Obydwa tomy świetnie się uzupełniają i powinny znaleźć się na półce każdej osoby zainteresowanej słowiańskimi wierzeniami, legendami i podaniami.
Sama od lat fascynuję się naszym rodzimym folklorem i historiami wypełnionymi rusałkami, borowymi dziadkami, leśnymi lichami czy biesami niewiele wszak mającymi wspólnego z tymi stricte chrześcijańskimi. Z tego względu chętnie i z przyjemnością sięgam po literaturę inspirowaną właśnie takimi motywami. O ile jednak w licznych powieściach czy opowiadaniach najczęściej widzimy efekt ich luźnej interpretacji przez autora i jest to w pełni uzasadnione, o tyle uważam, że warto również sięgnąć po pozycje, które jasno i klarownie wyjaśnią, kim lub czym było dane stworzenie, demon czy postać. A do tego obydwa Bestiariusze nadają się wyśmienicie.

10 (nie)poważnych faktów o mnie

Od strony książkowych upodobań znacie mnie już całkiem nieźle. Nie tak dawno zdradziłam Wam chociażby "25 książkowych faktów o mnie". Tym razem, za sprawą zaproszenia od Wiedźmy, pouprawiam ekshibicjonizm innego rodzaju ujawniając "10 (nie)poważnych faktów o mnie".

"W królestwie lodu" Hampton Sides

Niezmierzone bezkresy Arktyki intrygowały i fascynowały przez wieki. W XIX wieku, gdy niemal cały glob był już zbadany i opisany, mroźne i niedostępne tereny tym bardziej rozpalały wyobraźnię, dlatego podejmowano kolejne próby dotarcia do bieguna północnego. Mimo przygotowań i poświęcenia w większości skazanych na porażkę. Tym boleśniejszą, gdy w pełni zdamy sobie sprawę z przebiegu wypraw takich jak misja pod dowództwem George’a De Longa, o której opowiada W królestwie lodu.
Hampton Sides z rozmachem przypomina tragiczną wyprawę USS Jeannette, nieco obecnie zapomnianą, a godną uwagi i pamięci, a jednocześnie składa swoisty hołd jej członkom. Gdy w 1879 roku, po kilkuletnich przygotowaniach i wyposażeniu statku w najnowsze zdobycze ówczesnej techniki (łącznie z lampami Thomasa Edisona), załoga pod dowództwem przebojowego, młodego dowódcy De Longa wyruszała z San Francisco, niemalże wszyscy byli pewni, że odniosą sukces. Mieli nie tylko dotrzeć do bieguna północnego, ale i przepłynąć pr…

"Jasne oblicze śmierci" Aleksandra Marinina

Jakże brakowało mi Aleksandry Marininy i jej powieści! Na Jasne oblicze śmierci przyszło mi czekać blisko rok, ale było warto, już pierwsze minuty historii snutej przez Rocha Siemianowskiego przypomniały mi, dlaczego tak chętnie sięgam po kryminały carycy rosyjskiego kryminału i to w wersji audio.
Tym razem sprawa rozpoczyna się od historii pewnej miłości i przyjaźni oraz zdrady, która przekreśliła je za jednym zamachem. Gdy młode przyjaciółki, Luba i Miła, wyjeżdżają do pracy w Turcji, marzą im się wysokie zarobki i prestiżowy staż w największych hotelach. Rzeczywistość szybko sprowadza je na ziemię, a gdy po kilku miesiącach wracają do Moskwy, po przyjaźni nie ma już śladu. Zwłaszcza, gdy Luba, która musiała w Turcji zabawić nieco dłużej niż koleżanka, przekonuje się po powrocie, że Miła uwiodła jej narzeczonego. I to tak skutecznie, że ten się z nią ożenił. Dlatego gdy wiarołomna dawna przyjaciółka zostaje znaleziona martwa, podejrzenia szybko padają na Lubę. Czy słusznie? A może Mi…

"Na początku jest koniec" Weronika Mliczewska

O starożytnych Majach wiemy stosunkowo niewiele, o ich współczesnych potomkach jeszcze mniej, a większość powszechnej wiedzy bazuje na stereotypach i popkulturowej papce. Wystarczy wspomnieć medialne szaleństwo sprzed pięciu lat, gdy ogłoszono, że według majańskich przepowiedni w roku 2012 ma nastąpić koniec świata. Problem w tym, że sami Majowie nigdy tak nie twierdzili i stanowczo odżegnywali się od takiego „proroctwa”.
Mówili, że przepowiedzieli go Majowie. Jakim prawem w to wierzą, skoro nie mają odwagi uwierzyć w kwintesencję duchowości Majów: w duchy i demony? Jakim prawem interpretują według swojego systemu wartości, a nie chcą poznać ani zrozumieć tego, co było pierworodnym zamysłem samych Majów? Dlaczego w dzisiejszym świecie nasza wiara jest wybiórcza, przyswajamy, co nam się podoba, bez całego bagażu kulturowego, bez kontekstu, bez sensu? Przy takim podejściu słowo „wiara” traci na znaczeniu. Jest pustym frazesem, za którym nie kryje się nic.

Wyniki konkursu z "Bursztynowym aniołem"!

Pora na ogłoszenie wyników konkursu z Bursztynowym aniołemw roli głównej! 

"Perfekcjonista" Helen Fields

Psychopatyczny morderca, ciekawa intryga i wzbudzający sympatię, choć mierzący się z własnymi demonami śledczy to zdecydowanie dobry przepis na wciągający thriller. Zwłaszcza kiedy autor umiejętnie i logicznie prowadzi akcję, zaczynając od potężnego uderzenia i konsekwentnie zmierzając ku satysfakcjonującego finału. Taki właśnie jest Perfekcjonista Helen Fields, pierwszy tom zapowiadającego się naprawdę obiecująco cyklu o inspektorze Lucu Callanachu.
Edynburgiem wstrząsa sprawa morderstwa utalentowanej prawniczki, której spalone zwłoki zostają znalezione w górskim szałasie, a to dopiero początek makabrycznej serii. Wkrótce dochodzi do kolejnego porwania, tym razem ofiarą pada znana i szanowana pani pastor. Łączyło świetne wykształcenie, wysoka pozycja, ambicja i niewątpliwy sukces, jaki odniosły w wybranych przez siebie dziedzinach. A na celowniku mordercy pojawiają się kolejne kobiety. Czy policja zdąży go schwytać zanim dojdzie do następnej brutalnej zbrodni?

"Przygody dzieci z ulicy Awanturników" Astrid Lindgren

W czasach podstawówki byłam zakochana w Dzieciach z Bullerbyn, z nieco mniejszym entuzjazmem podchodziłam do przygód Pippi Pończoszanki,lecz i po nie sięgałam z chęcią i przyjemnością. Na tym zakończyła się jednak moja przygoda z twórczością Astrid Lindgren, do której wracam obecnie, tym razem w roli mamy pięciolatki całkowicie urzeczonej Przygodami dzieci z ulicy Awanturników.
W niewielkim, żółtym domu przy ulicy Garncarzy mieszka trójka niesfornego rodzeństwa – niespełna czteroletnia Lotta, sześcioletnia Mia Maria i rok starszy od niej Jonas. Ze względu na ich szalone pomysły oraz niespożytą siłę i energię, ich tata stwierdził pewnego dnia, że ulica powinna zmienić swoją nazwę na Awanturników, co znacznie lepiej oddawałoby jej charakter. To właśnie przygody tych dzieci, które psocą i dają się we znaki nie tylko swoim rodzicom, ale i sąsiadom, a przy tym są na tyle rezolutne i zabawne, że wzbudzają niekłamaną sympatię, stanowią kanwę historyjek zawartych w książce.

"Pieśń królowej" Elizabeth Chadwick

Eleonora Akwitańska zapisała się na kartach Historii przede wszystkim jako królowa Francji i Anglii oraz matka Ryszarda Lwie Serce. Była kobietą niezwykłą i wpływową, która w epoce tak silnie zdominowanej przez mężczyzn nie pozwoliła się sprowadzić do roli biernego obserwatora. Jej losy stanowią wyśmienitą pożywkę do stworzenia porywającej powieści i taka właśnie jest Pieśń królowej autorstwa Elizabeth Chadwick.
Alienor (pod taką formą imienia Eleonora występuje w kronikach i tak sama siebie określała) poznajemy jako młodziutką, zaledwie trzynastoletnią księżną Akwitanii, która po śmierci ojca staje się łakomym kąskiem dla licznych, przepełnionych ambicją otaczających ją możnych. By zapobiec walkom w księstwie, na mocy testamentu ojca i wcześniejszych ustaleń z królem Francji, Alienor wychodzi za mąż za starszego zaledwie o kilka lat Ludwika VII Młodego, następcę francuskiego tronu, który niemal tuż po ślubie przejmuje koronę.

"Wiedźma Opiekunka" Olga Gromyko (recenzja przedpremierowa)

Wolha Redna powraca i to z przytupem, premiera Wiedźmy Opiekunki już lada dzień, a tymczasem mam dla Was recenzję przedpremierową.
Od wydarzeń przedstawionych w otwierającym cykl Zawodzie: Wiedźmaminęły dwa lata. Rudowłosa W. Redna z wyróżnieniem zdaje egzaminy i z dyplomem w kieszeni wyrusza do Dogewy, gdzie ma objąć posadę naczelnej wiedźmy. Po drodze musi zmierzyć się jeszcze z kwestią niechcianego stażu i wyjątkowo paskudną pomroką, a sytuacja, jaką zastaje w stolicy wampirzego królestwa, okazuje się mocno niepokojąca. I to pod wieloma względami. Ruszając tropem zaginionego Lena, Wolha nie przypuszcza nawet, że ponownie daje się wciągnąć w intrygę o znacznie szerszym zasięgu, niż można się było tego spodziewać.

"Wodnikowe Wzgórze" Richard Adams

Nie mam pojęcia, jak do tego doszło, że dopiero teraz odkryłam Wodnikowe Wzgórze Richarda Adamsa. Zaliczana do klasyki literatury, w założeniu dziecięcej, książka w praktyce znacznie lepiej trafiają do dorosłego czytelnika, jedna z powieści umieszczona przez Andrzeja Sapkowskiego w kanonie literatury fantasy oczarowała mnie od pierwszych stron i to w pełni. Zakochałam się zarówno w samej historii, jak i wydaniu, więc summa summarum, warto było czekać tyle lat, by ją poznać.
Życie w dużej królikarni Sandleford toczy się leniwie i spokojnie do czasu, gdy jeden z młodych królików, Piątek, obdarzony darem przewidywania przyszłości, wieszczy rychłe nieszczęście i katastrofę. Niestety, jego słowa przekonują zaledwie garstkę królików, w tym jego brata, Leszczynka, mimo młodego wieku, wyróżniającego się rozumem, odwagą i sprytem. Nieliczna grupka opuszcza rodową siedzibę i wyrusza w daleką podróż, by odnaleźć spokojne miejsce do założenia nowej kolonii. Po drodze przyjdzie im zmierzyć się z li…

"Ostatnia arystokratka" Evžen Boček

Złapała mnie w swe szpony literatura czeska, oj złapała. Po bardzo pozytywnym pierwszym spotkaniu z Evženem Bočkiem w Dzienniku Kasztelana, postanowiłam pójść za ciosem i sięgnąć po Ostatnią arystokratkę. Nadal więc obracam się w klimatach czeskich zamków, choć tym razem zamiast nutki grozy i niesamowitości, trafiłam na lekką komedię z charakterystycznym czeskim poczuciem humoru.
Spokojne życie amerykańskiej rodziny Kostków wywraca się do góry nogami, gdy okazuje się, że są jedynymi spadkobiercami arystokratycznego czeskiego rodu i właśnie odziedziczyli rodzinną posiadłość, zamek w Kostce. Opuszczają więc Stany Zjednoczone i przybywają do Czech, mając w głowie wiele wyobrażeń na temat swojego nowego życia i pozycji. Jak się szybko okazuje, żadne z nich nie pokrywa się z rzeczywistością, tej bowiem daleko do sielankowego wizerunku bogaczy obsługiwanych przez służbę. Na miejscu wita ich zaledwie troje pracowników – lubiąca pociągać orzechówkę i zdrowo przeklinająca gospodyni, pani Cicha,…

Stosy lutowe, czyli moc zdobyczy

Luty upłynął mi bardzo książkowo i wyjątkowo czytelniczo. A oto pozycje, które zasiliły moją biblioteczkę: