środa, 30 listopada 2016

Frankenstein, Mary Shelley

Od kilku lat Frankenstein był jednym ze źródeł moich literackich wyrzutów sumienia. Niewielki objętościowo i należący, bądź co bądź, do klasyki literatury, zawsze oddawał pole innym lekturom. Na szczęście na scenę wkroczyło nowe wydanie książki w oryginalnej wersji językowej, co dało mi pretekst do upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu – nadrobienia lektury i sprawdzenia swojej znajomości języka obcego.

Wbrew obiegowej opinii utrwalonej przez liczne ekranizacje filmowe nie jest to opowieść o potężnym, krwiożerczym monstrum, które powołał do życia szalony naukowiec (gwoli ścisłości Frankenstein nie jest też imieniem stwora, aż do końca bezimiennego). To historia jego stwórcy, utalentowanego Victora Frankensteina, który jako młody student, obdarzony rozbuchaną ambicją i pasją, odkrył tajemnicę życia i śmierci, i zapragnął rzucić wyzwanie Bogu i naturze. Dopiero po stworzeniu odrażającej z wyglądu postaci, do mężczyzny dociera, czego naprawdę dokonał. Przerażony porzuca efekt swego eksperymentu na pastwę losu, nie podejrzewając nawet, że konsekwencje tego czynu będą bolesne i krwawe.

wtorek, 29 listopada 2016

Szlifuj język, czyli Wielki Konkurs z Fiszkoteką!

Chciałbyś wreszcie na poważnie zabrać się za naukę języka, ale brak Ci czasu lub zapału, by codziennie mozolnie przedzierać się przez listy słówek do zakucia? Serwis Fiszkoteka.pl oferuje optymalną i przyjemną naukę aż 11 języków na różnych poziomach zaawansowania. Co więcej, macie teraz możliwość wygrania dostępu do trzech wybranych przez Was kursów zupełnie za darmo!
Serwis oferuje naukę na podstawie fiszek multimedialnych, dzięki którym powtarzanie i zapamiętywanie nie jest nudne. Mamy do wyboru kilka trybów nauki i powtórek i możemy z nich korzystać nie tylko na komputerze, ale również tablecie lub smartfonie. jest też możliwość pobrania plików audio oraz ściągnięcia fiszek w formie pdf, jeśli ktoś miałby ochotę przygotować sobie tradycyjne fiszki.

poniedziałek, 28 listopada 2016

"Dziki łabędź i inne baśnie" Michael Cunningham

Baśnie towarzyszą mi odkąd pamiętam, zaczytywałam się nimi jako dziecko, a fascynacja nimi nie wygasła mimo upływu kolejnych lat. Różnica polega na tym, że zamiast jedynie interesującej historii, obecnie szukam w nich czegoś więcej, ukrytego dna oraz rozwiązań, które z dziecięcej wersji zostały na wszelki wypadek usunięte. Można powiedzieć, że dopiero teraz odkrywam baśnie na nowo i dlatego tak cudowną, a jednocześnie bardzo emocjonalną lekturą okazał się jedna z nowości na rynku, czyli Dziki łabędź i inne baśnie Michaela Cunninghama.

Będąc pod silnym wrażeniem baśni już od czasów dzieciństwa oraz nie oczekując czegoś więcej niż standardowe „żyli długo i szczęśliwie”, amerykański autor postanowił stworzyć własną wersję doskonale znanych opowieści. Jak sam wspomina w wywiadzie przeprowadzonym przez Michała Nogasia (swoją drogą polecam Wam jego obejrzenie i wysłuchanie), początkowo pisał poszczególne baśnie jako odskocznię od pracy nad inną powieścią oraz formę rozrywki dla przyjaciół. Pomysł wydania ich jako zbioru narodził się dopiero później i chwała temu, który na niego wpadł.

sobota, 26 listopada 2016

"Pani Jeziora" Andrzej Sapkowski

Moja podróż z Wiedźminem i Ciri dobiegła końca, Pani Jeziora już za mną i jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na ponowne wyruszenie wraz z nimi na ten szlak. Spędziłam z całą sagę wiele godzin, na nowo odkrywając to, co tak bardzo urzekło mnie i zachwyciło przed laty, odkrywając przy tym wiele nowych rzeczy, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi.

Nie bójcie się, mimo że mowa jest o ostatnim tomie potężnej serii, nie będzie tu spoilerów, nie mam ochoty stać się ofiarą nienawistnych klątw czytelników, którym zdradziłabym zbyt wiele. Mogę tylko wspomnieć, że powieść domyka wszystkie wątki, ponownie spotykamy bohaterów, którzy pojawili się w poprzednich tomach i poznajemy ich dalsze losy. Nikt nie zostaje pominięty, ani zapomniany, choć nie wszystkie rozwiązania łatwo będzie czytelnikowi zaakceptować.

piątek, 25 listopada 2016

"Ginekolodzy" Jürgen Thorwald

Ginekolodzy, Jürgen Thorwald
Są takie książki, po skończeniu których człowiek po prostu siedzi chwilę w milczeniu i stara się zebrać myśli  i emocje, próbując zrozumieć, jak to możliwe, że opisane wydarzenia są czystą prawdą i faktami, z którymi nie sposób dyskutować, a w które aż trudno uwierzyć. Tacy właśnie są Ginekolodzy autorstwa Jürgena Thorwalda, stanowiący niesamowitą, ale wstrząsającą podróż po historii ginekologii i położnictwa.

Z oficjalnego punktu widzenia lekarzy i medyków przez całe stulecia kwestie kobiecego zdrowia były nie tylko wysoce niedoceniane, ale też sprowadzane tylko i wyłącznie do wydania na świat potomstwa, niezależnie jakim kosztem i często za cenę życia, o zdrowiu kobiety nawet nie wspominając. Dopiero XIX i XX wiek przyniosły rozwój ginekologii, choć bardzo często wprowadzane przez niektórych położników i ginekologów nowe rozwiązania były przez cały lekarski establishment nie tylko lekceważone, lecz wręcz ostro krytykowane, czy wręcz posądzane o działania amoralne i zbrodnicze. Dotyczyło to m.in. sposobu przeprowadzania badań, leczenia torbieli i raka szyjki macicy, wykonywania cesarskiego cięcia, czy zwyczajnej chęci uśmierzenia porodowego bólu (w końcu w Biblii zapisano, że kobieta ma radzić w bólach, więc łagodzenie ich musi być grzeszne i ZŁE).

czwartek, 24 listopada 2016

Tradycyjne karty w steampunkowym klimacie, czyli co nam oferuje Trefl

Gry karciane i planszowe to jeden z moich ulubionych sposób spędzania wolnego czasu (o ile oczywiście nie czytam), ostatnio rzadko mam jednak okazję sięgnąć po tradycyjną talię i odświeżyć sobie gry, w towarzystwie których mijało mi dzieciństwo. Teraz pojawiła się ku temu okazja, a to za sprawą cudownie prezentującej się wersji kart utrzymanych w klimacie steampunku, do którego mam ogromną słabość.


środa, 23 listopada 2016

"Miecz i kwiaty" (tomy 1-3), Marcin Mortka

Wyprawy krzyżowe, zdradzieckie intrygi, potyczki z Saracenami i asasynami Starca z Gór oraz walka z pradawnym Złem – tak w skrócie można przedstawić trylogię Marcina Mortki, Miecz i kwiaty, która ukazała się niedawno w prezentującym się dość imponująco, zbiorczym wydaniu nakładem Wydawnictwa Uroboros.

Z nabitą ideałami i pięknymi mrzonkami głową młody szlachcic Gaston de Baideaux przybywa do Ziemi Świętej, by odpokutować za popełnioną w ojczyźnie zbrodnię. Bardzo szybko przekonuje się, że wiele można powiedzieć o tym pozornie świątobliwym miejscu, ale z pewnością nie to, że aniołowie unoszą się tu nad głowami dobrych chrześcijan, a Bóg zawsze wspiera swych wiernych. Próżno też szukać rycerzy gotowych bezinteresownie i honorowo walczyć za Grób Pański. Wręcz przeciwnie, Tyr, do którego przybywa, ostatnia chrześcijańska ostoja na tym terenie, to gniazdo zepsucia, korupcji, zbrodni i najpodlejszego zła. Co więcej, niemal od razu młodzieniec zostaje wplątany w sieć intryg i staje się celem ataku nie tylko zakonu templariuszy, ale niemal każdego liczącego się w mieście stronnictwa. A wszystko to za sprawą jego starszego brata, niepokonanego rycerza o doskonałej opinii, który w tajemniczych okolicznościach zaginął kilka miesięcy wcześniej…

poniedziałek, 21 listopada 2016

"Pod pogańskim sztandarem. Dzieje tysiąca wojen Słowian połabskich od VII do XII wieku" Artur Szrejter

Moja przygoda z książkami Artura Szrejtera, archeologa z historyczną pasją i zacięciem, rozpoczęła się od bardzo udanego cyklu poświęconego nordyckim wierzeniom (Mitologia germańska, Demonologia germańska, Bestiariusz germański). Teraz przyszła pora na drugą, bardzo obiecującą serię jego autorstwa, Wojny wikingów i Słowian.

Pod pogańskim sztandarem. Dzieje tysiąca wojen Słowian połabskich od VII do XII wieku to wprawdzie druga pozycja wchodząca w jej skład, ale całkowicie niezależna od poprzedniczki, Wielkiej wyprawy księcia Racibora, można więc spokojnie traktować ją jako niezależne i samodzielne opracowanie. Jak wskazuje podtytuł autor poświęcił ją ludowi, o których na szkolnych lekcjach historii wspomina się niejako mimochodem, marginalizując jego znaczenia, działania i kulturę. Jest to krzywdzące nie tylko ze względu na pamięć po nich, ale również (wyznaję to nieco egoistycznie) na samych uczniów. Historia Słowian połabskich jest bowiem fascynująca i bardzo bogata, chociaż niestety nadal kryje w sobie wiele tajemnic, na których wyjaśnienie przyjdzie nam pewnie poczekać jeszcze bardzo długo, o ile w ogóle będzie to możliwe.

sobota, 19 listopada 2016

Czytajmy w oryginale, czyli frajda połączona z nauką

Dzisiaj ponownie będzie językowo, ale tym razem w kontekście książek. Czasami uczniowie i czytelnicy pytają mnie, od jakiej książki warto zacząć czytanie w oryginale. Uważam, że na pierwszy ogień najlepiej wybrać pozycję niezbyt obszerną i koniecznie odpowiadającą nam tematycznie. Moim faworytem był zawsze Harry Potter and the Philisopher’s Stone, ale wiadomo, nie każdemu musi on odpowiadać.


Głównym problem z czytaniem w oryginale jest konieczność sprawdzania nieznanych wyrazów, których znaczenia trudno jest domyślić się z kontekstu. Niestety, takie naprzemienne sięganie do powieści i słownika potrafi skutecznie zniechęcić i zabić przyjemność czytania, dlatego świetnym rozwiązaniem są ich połączeniem. Te dostępne dotąd na naszym rynku są w znacznej mierze przyjemnymi, ale niezbyt lotnymi historyjkami wymyślonymi właśnie pod kątem ćwiczeń językowych, a przecież znacznie większą frajdę zapewniłoby sięgnięcie po sprawdzoną klasykę.

czwartek, 17 listopada 2016

"Biblioteka dusz" Ransom Riggs

Pierwszy dwa tomy trylogii Ransoma Riggsa o osobliwych dzieciach przeczytałam jednym tchem, z przyjemnością zagłębiając się w ich fabułę i zachwycając pięknym wydaniem. Na trzeci, ostatni przyszło mi czekać blisko dwa lata, ale nareszcie już jest. Czy Biblioteka dusz spełniła pokładane w niej nadzieje i oczekiwania?

Po króciutkim wstępie, przypominającym, kim są osobliwy, ymbrynki, upiory i głucholce oraz jak funkcjonują kluczowe dla akcji pętle czasu, autor od razu wrzuca czytelnika w wir akcji, będącej bezpośrednią kontynuacją wydarzeń przedstawionych w Mieście cieni. A dzieje się niemało, po ataku upiorów, tylko troje bohaterów uchodzi cało - potrafiący wywierać wpływ na głucholce  Jacob, władająca ogniem Emma i gadający, osobliwy pies Addison. Pozostali, wraz z panią Peregrine oraz innymi ymbrynkami zostają uprowadzeni przez upiory.

środa, 16 listopada 2016

"Dzika bestia" Jorge Franco

Dzika bestia to dopiero druga wydana w Polsce powieść wielokrotnie nagradzanego kolumbijskiego pisarza, Jorge Franco, którego Gabriela Garcii Marqueza okrzyknął swoim następcą. Sprawdźmy więc, co ma do zaoferowania.

Miastem Medellín wstrząsa porwanie bogatego sędziwego biznesmena, Diega Echevarria Misasa, znanego ze swej fascynacji niemiecką operą, sztuką i kulturą. Mimo upływającego czasu i postawienia w stan gotowości wszelkich dostępnych służb, policja i wojsko niewiele są w stanie zrobić. Porywacze, na których czele stoi miejscowy kryminalista Riascos zwany Małpą, kryją się przed obławą w niewielkiej leśnej chacie, z coraz mniejszą cierpliwością oczekując informacji o spodziewanym obfitym okupie.

wtorek, 15 listopada 2016

"Busines English Magazine" nr 56

Sprawdźmy dzisiaj, co kryje w sobie najnowsze wydanie Business English Magazine, skierowanego do osób szukającym sposobu na szlifowanie języka angielskiego na poziomie zaawansowanym, zainteresowanym kwestiami biznesowymi, ale nie tylko. 


BUSINESS ENGLISH MAGAZINE

Business English Magazine to jedyny magazyn na polskim rynku, dzięki któremu poznasz język angielski biznesowy. Powstaje przy współpracy polsko-brytyjskiego zespołu i jest biznesowym magazynem dla polskojęzycznych czytelników. Zawiera polskie słownictwo do anglojęzycznych artykułów. Wybrane artykuły można odsłuchać online w formacie MP3 dostępnych za pośrednictwem kodów podanych w czasopiśmie. 

Magazyn skierowany jest do menedżerów, dyrektorów, właścicieli firm, pracowników międzynarodowych przedsiębiorstw, ekonomistów, specjalistów, studentów, ludzi aktywnych i otwartych na świat oraz do wszystkich, którym w pracy potrzebny jest język angielski biznesowy.

poniedziałek, 14 listopada 2016

"Motylek" Katarzyna Puzyńska

Motylek, Katarzyna Puzyńska
czyta Laura Breszka
Biblioteka Akustyczna, czas 17 godz. 38 min
Katarzyna Puzyńska to już uznane nazwisko na polskiej literackiej scenie kryminalnej, mimo że zadebiutowała zaledwie dwa lata temu. A wszystko to dzięki sadze o Lipowie, w którym pod płaszczykiem sielskości czai się brutalna zbrodnia. Chociaż seria liczy już siedem tomów (ostatni miał premierę kilka dni temu), moja przygoda z nią dopiero się rozpoczyna i jestem przy tym pewna, że będzie ona długa i obfita w czytelnicze przyjemności, bowiem otwierający ją Motylek okazał się naprawdę świetną powieścią.

Kiedy na drodze prowadzącej do położonego na malowniczej mazurskiej prowincji, niewielkiego Lipowa, zostają znalezione zwłoki pewnej zakonnicy, nikt nie spodziewa się, że padła ona ofiarą brutalnego morderstwa, a jedynie przez przypadek trafiła na nieodpowiedzialnego kierowcę, który potrącił ją i uciekł z miejsca wypadku. Niestety, dość szybko okazuje się, że zabójca działał z premedytacją, zadając wpierw kobiecie ciosy nożem, a pozornie rutynowe śledztwo zmienia się w prawdziwe wyzwanie. Kim była zakonnica i czemu przybyła do Lipowa w tamten śnieżny i mroźny poranek, skoro żaden z mieszkańców nie przyznaje się, by ją znał? Jakie sekrety skrywała, skoro nawet w jej klasztorze nikt nie znał jej prawdziwego nazwiska?

sobota, 12 listopada 2016

"Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce" Marie Kondo

Wprawdzie to pierwsze oznaki wiosny są zazwyczaj zachętą do rozpoczęcia wielkich porządków i odgracenia mieszkania, ale kto powiedział, że jesień nie jest na to równie dobrą porą? Zwłaszcza, że autorka świeżo wydanego poradnika Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce, przekonuje, że dobrze posprzątany dom zapewni jego mieszkańcom poczucie lekkości i szczęścia, a to w ponure, listopadowe dni szczególnie się liczy.

Nieco ponad rok temu Marie Kondo, dobrze znana w Japonii specjalistka od sprzątania, przebojem wdarła się do świadomości Europejczyków za sprawą swojej pierwszej książki Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji. Na fali popularności pojawiała się w programach telewizyjnych i udzielała wywiadów w kolorowej prasie, również polskiej. Pozornie mogłoby się wydawać to nieco absurdalne. Stanie się autorytetem w kwestii porządków i układania ubrań w szafach nie brzmi zbyt poważnie, a jednak coś w tym jest. Choć nie do końca zgadzałam się z wyznawaną przez nią filozofią, o której bliżej powiem za chwilę, KonMarie „kupiła mnie” wówczas i zmotywowała do wprowadzenia w życie pewnych zmian.

piątek, 11 listopada 2016

"Czerwony Prorok" Orson Scott Card

Alternatywne wersje historii to motyw, po który coraz częściej sięgają autorzy fantastyki, czasem z lepszym, czasem nieco gorszym skutkiem. Dlatego szukając tego typu książki warto sięgnąć po sprawdzone tytuły, na przykład cykl Opowieści o Alvinie Stwórcy Orsona Scotta Carda, wpisany przez Andrzeja Sapkowskiego do kanonu literatury fantasy. Zwłaszcza, że właśnie jest wznawiany przez wydawnictwo Prószyński i S-ka w znacznie przyjemniejszej dla oka szacie graficznej niż przed laty.

Czerwony prorok to drugi tom serii, którą otwiera świetny Siódmy syn. Akcja toczy się w XIX-wiecznej Ameryce Północnej, która znacząco różni się jednak od tej powszechnie znanej. Jesteśmy świadkami powstawania Stanów Zjednoczonych, wojny z francuskimi siłami i konfliktami między białymi osadnikami a Indianami. Teoretycznie więc wszystko jest na swoim miejscu, gdy jednak przyjrzymy się temu obrazowi bliżej, dostrzeżemy obecność magii, wprawdzie trudnej do akceptowania przez tych mocno wierzących i wykształconych, ale niewątpliwie istniejącej i potężnej. I nie są to jakieś prymitywne czary-mary, ale niezwykłe talenty, jakimi obdarzeni są wybrani ludzie, poczynając od wywierania wpływu na innych, poprzez różdżkarstwo i władzę nad ogniem, a na darze kształtowania całej otaczającej materii kończąc.

środa, 9 listopada 2016

"Królowa" Elżbieta Cherezińska

Na Królową czekałam z utęsknieniem już od momentu, w którym odłożyłam na półkę Hardą. Na szczęście, nie musiałam czekać zbyt długo, za co naprawdę doceniam wkład pracy zarówno Elżbiety Cherezińskiej, jak i wydawnictwa, które wydało obydwa tomy dylogii o Świętosławie w odstępie zaledwie kilku miesięcy.

Królowa to bezpośrednia kontynuacja Hardej, a jej akcja toczy się na przestrzeni ponad dwudziestu lat – od 997 do 1018, przy czym krótki epilog to przeskok w nieco dalszą przeszłość, do roku 1025. Świętosława, jako królowa Danii i Szwecji znana pod imieniem Sigrida Storrada, nie jest już tą samą młodą, niepokorną dziewczyną, lecz dojrzałą kobietą, matką następców tronu, w pełni świadomą swej władzy, ale również licznych ograniczeń. Nie straciła jednak pazura i buty, którym zawdzięcza swój przydomek, Harda, i nie zamierza stać w cieniu swego męża Svena, którego z każdym dniem nienawidzi coraz bardziej.

wtorek, 8 listopada 2016

"Galeria dzikich zwierząt. Północ i Południe" Dieter Braun

Odkrywanie wraz z dzieckiem świata dzikiej przyrody to wspaniała i piękna podróż. Nie znam kilkulatka, którego choćby przez pewien czas nie fascynowały zwierzęta, nie tylko te domowe, które można dotknąć i przytulić, ale również te dzikie i egzotyczne. Ważne, by rozpocząć naukę o nich w sposób, który nie tylko nie zniechęci, ale wręcz rozbudzi wyobraźnię małego człowieka, a przy tym będzie sprawiał wiele przyjemności dorosłemu, który mu towarzyszy, a niestety nie wszystkie publikacje się do tego nadają. Perełką w tej kategorii zdecydowanie są dwie pozycje świeżo wydane przez Wydawnictwo Egmont, Galeria Dzikich Zwierząt. Północ oraz Galeria Dzikich Zwierząt. Południe, w których z miejsca zakochali się wszyscy moi domownicy.

poniedziałek, 7 listopada 2016

"Wojna starego człowieka" John Scalzi

Osiągając stateczny wiek siedemdziesięciu pięciu lat większość ludzi nie oczekuje już od życia zbyt wiele. W dniu swych urodzin John Perry również doszedł do wniosku, że nie ma już nic, co trzymałoby go na Ziemi. Ukochana żona zmarła, a syn ułożył sobie życie i nie jest zbyt blisko związany z ojcem. W tej sytuacji John postanawia… zaciągnąć się do armii i wyruszyć na międzygwiezdną wojnę.

W dość odległej przyszłości, mimo że zamieszkały przez liczne inteligentne gatunku wszechświat znalazł się niemalże na wyciągnięcie ręki, życie mieszkańców Ziemi właściwie nadal nie uległo większej zmianie. Z wyjątkiem tego, że ludzi jest zdecydowanie zbyt wielu, co zmusiło ich do nieustannego szukania nowych kolonii na obcych planetach. Problem w tym, że na skutek traktatów pokojowych po Wojnach Kontynentalnych jedynie mieszkańcy Azji mają prawo do wyruszenia w międzygwiezdną podróż w poszukiwaniu domu. Amerykanie mogą to zrobić dopiero w wieku siedemdziesięciu pięciu lat i po odbyciu służby w Siłach Obrony Kolonii, broniąc zdobytych planet i podbijając nowe. Ci, co przeżyją, mają prawo do ziemi w nowej kolonii i rozpoczęcia nowego życia. Jaki jednak byłby pożytek na polu walki z gromady sędziwych staruszków, z których niemal wszystkim coś dolega? Nie na darmo mowa o przyszłości, w końcu tutaj każdego można odpowiednio „podrasować”, a ze starszego pana zrobić super Rambo i to w sposób całkiem przekonujący i skuteczny.

sobota, 5 listopada 2016

"Niedokończony eliksir nieśmiertelności" Katarzyna Majgier

Był sobie kiedyś utalentowany alchemik, który niestrudzenie pracował nad eliksirem nieśmiertelności. Niestety, nie do końca skutecznie, udało mu się bowiem uzyskać miksturę, która wprawdzie czyni nieśmiertelnym, ale również pozbawia cielistej powłoki – każdy kto ją zażyje, staje się zupełnie przezroczysty! Alchemikowi nie było dane ukończyć eliksiru, więc by ten nie wpadł w niepowołane ręce, postanowił go ukryć.

Po wielu, wielu latach buteleczka z eliksirem trafia w ręce kilkuletniego Artura, któremu z pewnością nie brakowało odwagi i ciekawości, ale zdecydowanie nie cierpiał na nadmiar rozwagi. Na skutek splotu różnych przypadków chłopiec i jego rodzina zażywają miksturę, przez co zmieniają się w ni mniej, ni więcej tylko oryginalną zbieraninę duchów, które wraz z upływem lat z coraz większym niepokojem śledzą zachodzące dookoła zmiany.

piątek, 4 listopada 2016

"Harry Potter i Komnata Tajemnic. Wydanie Ilustrowane" J. K. Rowling

Od kilku tygodni trwa prawdziwa burza medialna na temat szumnie zapowiadanej ósmej części Harry’ego Pottera, Przeklęte dziecko. Biorąc pod uwagę fakt, że jej autorem nie jest J.K.Rowling, a książka bardziej przypomina średniej jakości fan fiction, nie mam zamiaru po nią sięgać, zwłaszcza że na rynku pojawiła się pozycja stanowiąca dla fanów Chłopca, Który Przeżył znacznie większą gratkę i atrakcję – ilustrowane wydanie drugiego tomu cyklu, tj. Harry Potter i Komnata Tajemnic.

Mimo przekroczonej trzydziestki nadal mam ogromny sentyment do całej serii i ciągle pamiętam niecierpliwość, z jaką czekałam swego czasu na wydanie kolejnych tomów. Z tym większą przyjemnością odkryłam, że mimo upływu lat historia stworzona przez brytyjską pisarkę nie straciła nic na swej magicznej atmosferze, niezwykłym uroku i poczuciu humoru, którym dałam się wówczas porwać.

czwartek, 3 listopada 2016

"English Matters" nr 61

Najnowszy numer English Matters jest już dostępny w sprzedaży, tradycyjnie więc przyjrzyjmy się, co zawiera tym razem, a muszę przyznać, że pod względem szlifowania języka bieżące wydanie prezentuje się wyjątkowo dobrze.

Spośród artykułów najbardziej zainteresowały mnie: ten poświęcony siostrom Bronte (A family saga that still goes on – the Brontes), o których opowiada w wywiadzie autorka ich biografii Catherine Reef, tekst o uniwersytetach w Oxfordzie i Cambridge, ich historii, znanej rywalizacji i równie znanym absolwentom (Oxford and Cambridge – a tale of two cities), artykuł o autostradach w Europie (polskie się nie załapały, choć może to i lepiej) (Highway to heaven) oraz krótka biografia Toma Hiddlestona, który podbił serca fanów Marvella dzięki roli Lokiego (Tom Hiddleston – a Screen Chameleon).

środa, 2 listopada 2016

"Siostry krwi" Graham Masterton

Graham Masterton, od lat niezmiennie popularny w naszym kraju, kojarzony jest przede wszystkim jako autor horrorów, z których – nie ukrywajmy – nie wszystkie są niestety najwyższych lotów. Pisarz ma jednak na swoim koncie także cykl, na który powinni zwrócić uwagę wszyscy miłośnicy kryminałów i sensacji, serię poświęconą irlandzkiej nadkomisarz Katie Maguire. Siostry krwi to już piąty tom, ale bez problemu mogą po niego sięgnąć również osoby, które poprzednich nie miały okazji czytać, jest to bowiem zwarta, zamknięta całość i to w naprawdę dobrym wydaniu.

Przed główną bohaterką pojawiają się dwa wyzwania i dwa śledztwa dotyczące zbrodni, których sprawcy zdają się zwyczajnie bestialscy i pozbawieni wszelkich skrupułów. Najpierw pojawia się doniesienie o odnalezieniu na pewnej plaży trupów ponad dwudziestu koni i źrebiąt, i wszystko wskazuje na to, że zostały celowo zmuszone do rzucenia się z urwiska… Tuż po tym Katie zjawia się na miejscu znacznie bardziej wyrafinowanego i krwawego morderstwa. W domu spokojnej starości zostaje znaleziona martwa pensjonariuszka, zakonnica z pobliskiego klasztoru, który dawniej pełnił również rolę schroniska dla młodych, niezamężnych matek i ich dzieci. Szczegóły zabójstwa rażą okrucieństwem, a to dopiero początek, wkrótce zaczynają bowiem ginąć kolejne siostry zakonne. Trop prowadzi do przeszłości, jakie więc tajemnice skrywają klasztorne mury?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...