Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

"Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce" Katarzyna Kędzierska

W otaczającym nas świecie przedmiotów, atakujących z każdej strony reklam i pseudoekspertów wmawiających nam, że potrzebujemy kolejnych gadżetów, by w pełni cieszyć się życiem, często nie dostrzegamy, że posiadamy zwyczajnie za dużo. Że nasz dom, zamiast azylem i miejscem wypoczynku po ciężkim dniu pracy, stopniowo zmienia się w magazyn, wypełniony po brzegi rzeczami, których nie potrzebujemy, które często nas irytują i na które niepotrzebnie wydaliśmy pieniądze.
Przyznaję bez bicia, że przez wiele lat byłam typowym „chomikiem”, nie potrafiącym rozstać się z zupełnie zbędnymi przedmiotami, które „na pewno przydadzą się w przyszłości”. Teraz mi przeszło, a z perspektywy lat widzę, jak ogromna zmiana zaszła nie tylko we mnie, ale i moim otoczeniu. Mimo to pojęcie minimalizmu było mi dosyć obce i przez długi czas nasuwało stereotypowe skojarzenie o sterylnym wnętrzu i raczej ascetycznym trybie życia. To błędne przekonanie z powodzeniem zmieniła książka Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce

Mój Empik, czyli z czym to się je

Empik, jeden z największych potentatów księgarnianych w Polsce, wprowadził właśnie własny program lojalnościowy. Wprawdzie nie jestem regularnym gościem w salonach sieci, ceny zazwyczaj skutecznie mnie odstraszają, postanowiłam jednak dać szansę programowi, ponieważ, co tu dużo kryć, brzmi zachęcająco.

"Mechaniczny" Ian Tregillis

Zegarmistrzowie kłamią.
Alternatywna wizja świata utrzymana w tykających klimatach clockpunku, bunt maszyn, w których budzi się świadomość oraz rozważania nad istotą człowieczeństwa i nieśmiertelnej duszy to najbardziej apetyczne kąski, jakie można znaleźć w Mechanicznym, pierwszym tomie cyklu Wojny alchemiczne autorstwa Iana Tregillisa.
Historia Europy wywróciła się do góry nogami wraz z niezwykłym wynalazkiem holenderskiego naukowca i zegarmistrza Christiaana Huygensa, który w XVII wieku stworzył pierwszego mechanicznego człowieka napędzanego mocą alchemii. Powstanie kolejnych tzw. klakierów zapoczątkowało prawdziwą rewolucję i niesamowity skok zbrojeniowy na korzyść Holandii, która uzbrojona w armię niemal niezniszczalnych, mechanicznych żołnierzy dość szybko podbiła i podporządkowała sobie niemal całą Europę. Ostatnim niezależnym państwem pozostała Francja, mocno ograbiona z ziem i daleka od dawnej świetności, broniąca się coraz słabiej i mniej efektywnie.

Weekend z dobrą serią: Chłopcy

„Weekend z dobrą serią”to cykl, w którym mam zamiar przedstawiać Wam serie książkowe, które z różnych względów są mi bliskie i uważam je za godne polecenia.
Chłopcy, Jakub Ćwiek
Kto z nas nie zna opowieści o Piotrusiu Panie i Zagubionych Chłopcach, którzy nigdy nie chcieli dorosnąć? Książka Barriego to klasyka, która zainspirowała wielu twórców - trudno zliczyć wszystkie jej ekranizacje oraz powieści i filmy, w których można znaleźć nawiązania do opowieści o mieszkańcach Nibylandii. Czy z tej historii można wycisnąć jeszcze więcej? Jakub Ćwiek udowodnił, że zdecydowanie tak! Składając swoisty hołd swojej ulubionej bajce z dzieciństwa, stworzył niepowtarzalną i, co tu dużo ukrywać, świetną kontynuację losów towarzyszy Piotrusia Pana.




"Nocna zmiana" Stephen King

Nocna zmiana to pierwszy zbiór opowiadań autorstwa Stephena Kinga, który po raz pierwszy ukazał się pod koniec lat siedemdziesiątych. Mimo upływu czasu, zawarte w nim teksty, nadal zachowują świeżość i moc, wzbudzając niepokój, a czasem prawdziwy strach.
Na początku przyjrzyjmy się prawdziwym perełkom:
„Dola Jerusalem” i „Ktoś na drodze” znane są z pewnością osobom posiadającym ilustrowane wydanie specjalne Miasteczka Salem. Obydwa łączą się z opowieścią o nawiedzonym przez wampiry, choć nie bezpośrednio. Akcja pierwszego toczy się w połowie XIX wieku, a poznajemy w nim mroczną, mocno niepokojącą historię pewnego przeklętego miejsca i rodu. Drugie z kolei rozgrywa się już w czasach współczesnych, najprawdopodobniej po wydarzeniach opisanych w Miasteczku… i mimo krótkiej objętości naprawdę przyprawia o ciarki.

Angry Birds Gobbit (recenzja gry)

Ominęło mnie szaleństwo wokół Angry Birds, szczerze mówiąc nigdy nie rozumiałam ich fenomenu. Teraz jednak miałam okazję poznać bliżej Czerwonego, Chucka i Bombę, dzielnie walczących ze świniami o swoje jaja. Bo w końcu jaja są najważniejsze i bronić ich trzeba do upadłego.



Angry Birds. Gobbit
Liczba graczy: 3-8 osoby Wiek: od 6 lat  Czas gry: 10 minut Wydawca: Phalanx  Projektanci: Jean-Baptiste Fremaux, Thomas Luzurier, Paul-Adrien Tournier
Cel gry Wojna między ogarniętymi furią ptakami a zielonoskórymi prosiakami trwa. Zadaniem graczy jest chronić swoje karty i atakować przeciwników, odpowiednio zakrywając poszczególne karty dłońmi. Liczy się refleks i spostrzegawczość, a wygrywa oczywiście najszybszy i najlepszy.

"Czas pogardy" Andrzej Sapkowski

Jakiś czas temu postanowiłam wrócić do ukochanej serii, od której rozpoczęła się moja przygoda z fantastyką i płomienna miłość do tego gatunku. Niestety, plany planami, a ich realizacja to już zupełnie inna historia i ostatecznie zorientowałam się, że od lektury Krwi elfów minął już ponad rok, co oznaczało najwyższy czas na sięgnięcie po kolejny tom.
Czas pogardy to druga powieść wchodząca w skład Sagi o wiedźminie, a czwarta z kolei, wliczając również zbiory opowiadań (swoją drogą świetne i niezbędne do lepszego zrozumienia właściwego pięcioksięgu). Po raz pierwszy cały cykl przeczytałam jako nastolatka, potem wielokrotnie wracałam do Ostatniego życzenia i Miecza przeznaczenia, ale z całą sagą jakoś nie było mi ponownie po drodze. Z tego względu, ponowne spotkanie z Geraltem było tak emocjonujące i, mimo tragizmu wielu przedstawionych w powieści wydarzeń, czytelniczo przepyszne.

"Komórka" Stephen King

Nadszedł ten straszliwy moment, w którym muszę przyznać, że nawet Stephen King popełnia kiepskie książki. Jedną z nich jest Komórka, powieść ze świetnym pomysłem i potencjałem, której wykonanie i efekt końcowy zawodzą praktycznie niemal na całej linii.

"Harda" Elżbieta Cherezińska

Świętosława, legendarna siostra Bolesława Chrobrego, od wieków jest tematem zażartych dyskusji i rozpala wyobraźnię, zarówno historyków, jak i zwykłych zjadaczy chleba. Czy istniała naprawdę? Czy faktycznie ona kryje się pod postaciami szwedzkiej władczyni Sigrydy Storrady i duńskiej królowej Gunhild? Harda, najnowsza powieść Elżbiety Cherezińskiej, to właśnie opowieść o niej. Poruszająca, wciągająca i chyba najlepsza dotąd w dorobku pisarki.
Decydując się na przyjęcie chrztu, Mieszko I wprowadził swój kraj na nową ścieżkę, z której nie było już odwrotu. Jako inteligentny i znający się na rzeczy władca, doskonale też zdawał sobie sprawę z tego, że głównym zadaniem jego dzieci – niezależnie od tego, jak bardzo je kochał – będzie poszerzenie jego wpływów i nawiązanie lub umocnienie sojuszy z sąsiadami. Owocami małżeństwa z czeską księżniczką Dobrawą byli Bolesław, od najmłodszych lat szykowany do roli następcy, oraz Świętosława, jedyna córka pochodząca z prawego łoża, a więc najistotniej…

"Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Brontë

Klasyka ma swój niewątpliwy urok, a powieści przedstawiające XIX-wieczną Anglię roztaczają podwójny czar. Po wielu latach w końcu nadrobiłam zaległość, która od dawna wywoływała literackie wyrzuty sumienia. Wrażenia? Zakochałam się, a Jane Eyre stała się jedną z moich ulubionych powieściowych postaci.
Znaczna część czytelników, nawet tych, którym niekoniecznie po drodze z twórczością sióstr Bronte, mniej więcej chociaż kojarzy treść książki. Mamy oto osierocone dziecko, wychowywane niejako z przymusu przez ciotkę pałającą do niego niechęcią tak silną, że graniczącą wręcz z nienawiścią. Przy pierwszej nadarzającej się sposobności dziesięcioletnia Jane trafia więc do szkoły, gdzie – choć początkowo jest jej ciężko – spędza kolejnych osiem lat, by opuścić jej mury jako wykształcona i pełna zapału nauczycielka. Wkrótce trafia jej się bardzo intratna posada opiekunki kilkuletniej Adelki, której opiekunem jest lekko zdziwaczały, niegrzeszący urodą, lecz roztaczający niewątpliwy męski czar, p…

"Siódmy syn" Orson Scott Card

Orson Scott Card kojarzony jest przede wszystkim z Sagą o Enderze, świetnym cyklem science fiction, przez wielu uznawanym za klasykę gatunku. Poznając twórczość autora, warto jednak zwrócić uwagę również na inną serię, Opowieści o Alvinie Stwórcy, które Andrzej Sapkowski zaliczył do kanonu literatury fantasy. Okazja jest ku temu tym lepsza, że właśnie ukazało się wznowienie pierwszego tomu, Siódmy syn.
Tym razem, zamiast w kosmiczną przyszłość, cofamy się do XIX-wiecznej Ameryki, której historia różni się nieco od tej znanej nam ze szkolnych podręczników. Istnienie magii jest niezaprzeczalnym faktem, mimo że światli absolwenci uniwersytetów i księża traktują ją w najlepszym razie jak zabobony, a w najgorszym jako przejaw diabelskich mocy (to już oczywiście domena duchowieństwa). Po wojnie domowej w Anglii, która wcale nie zakończyła się restauracją monarchii, a utrwaleniem rządów Lorda Protektora, na Wyspach Brytyjskich próżno szukać ludzi obdarzonych mocą i niezwykłymi talentami. Ucie…

Weekend z dobrą serią: cykl tudorowski Philippy Gregory

„Weekend z dobrą serią” to cykl, w którym mam zamiar przedstawiać Wam serie książkowe, które z różnych względów są mi bliskie i uważam je za godne polecenia.
Cykl tudorowski, Philippa Gregory
Ach, Tudorowie! Każdy, kto mnie zna, doskonale zdaje sobie sprawę z mojej słabości do Henryka VIII i jego żon. Choć na temat ich historii przeczytałam już wiele książek, nadal nie mam ich dość, a do moich absolutnych ulubieńców należy tzw. cykl tudorowski (The Tudor Court Novels) autorstwa niezrównanej Philippy Gregory.



"Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci" Scott Carney

Czy wszystko jest na sprzedaż? Czy ludzkie ciało można wycenić tak jak zwykły sprzęt bądź samochód? Jakkolwiek moglibyśmy się oburzać, okazuje się, że każda część naszego ciała, od najważniejszych organów aż po pozornie niewiele znaczące włosy, ma bardzo konkretną wartość. W swoim reportażu Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci Scott Carney przedstawia fakty, o których na co dzień nie mówi głośno, a które szokują swoją powszechnością i, co tu dużo mówić, makabrą, w której pośrednio niemal każdy z nas ma swój udział.

"Mity Greków i Rzymian" Wanda Markowska

Greckie mity leżą u podstaw całej kultury europejskiej i prawdopodobnie nie ma wśród nas osoby, która przynajmniej do pewnego stopnia nie miała z nimi kontaktu. Kto nie zna opowieści o gromowładnym Dzeusie, błyskotliwej Atenie czy bohaterskim Heraklesie? Znając podstawy, warto jednak poszerzyć swoją wiedzę i sięgnąć po bardziej szczegółowe opracowanie, takie jak Mity Greków i Rzymian Wandy Markowskiej.
Książka podzielona jest na dwie części, z których znacznie bardziej rozbudowana jest pierwsza, poświęcona mitologii greckiej. Poczynając od historii o początkach powstania świata, autorka kolejno przedstawia sylwetki bogów i herosów, opowiadając związane z nimi mity. Wiele z nich jest powszechnie znanych, któż bowiem nie słyszał o skutecznej, lecz okrutnej łowczyni Artemidzie, nieskończenie pięknej Afrodycie czy okrutnym, mającym w głowie tylko wojnę, Aresie. Jednak nawet ci, którzy znają greckie mity dosyć dobrze, mogą znaleźć tu coś nowego i świeżego, rzadko wspominanego, gdy pojawia s…

"Apokalipsa według Pana Jana" Robert J. Szmidt

Jako fanka klimatów postapokaliptycznych w końcu sięgnęłam po książkę, którą z pewną dozą ostrożności można określić mianem klasyki gatunku w polskiej odsłonie. Apokalipsa według Pana Jana liczy sobie już ponad trzynaście lat, lecz mimo licznych wznowień mam wrażenie, że nadal kryje się w cieniu. Dziwne to, bardzo dziwne, bo stanowi kawał porządnej lektury.
Pesymiści mieli rację. Nadszedł dzień, którego obawiano się od dziesięcioleci – wybuchła wojna totalna, podczas której mocarstwa sięgnęły po broń atomową i zaczęły z niej korzystać bez większych zahamowań. Początkowo Polska stała niejako na uboczu walk, a gdy oczy całego świata zwróciły się w kierunku terenów ogarniętych nuklearną pożogą, postanowiła ugrać coś dla siebie i przygarną z powrotem Kresy Wschodnie. Problem w tym, że Ukraina zareagowała nie tak, jak spodziewali się polscy oficjele – wypuściła kilka głowic atomowych, po czym skorzystała z pomocy Rosji, której atak praktycznie zrównał Polskę z ziemią. Co zresztą ostatecznie…

Weekend z dobrą serią: "Patrole"

„Weekend z dobrą serią” to nowy cykl, w którym mam zamiar przedstawiać Wam serie książkowe, które z różnych względów są mi bliskie i uważam je za godne polecenia.
Cykl Patrole Siergiej Łukjanienko
Moja przygoda ze świetnym urban fantasy w moskiewskich klimatach rozpoczęła się blisko dwa lata temu za sprawą Nocnego Patrolu, który mnie zachwycił i po którym natychmiast musiałam sięgnąć po kolejne części, bo chyba pogryzłabym wszystkich dookoła.



"Księga wieszczb" Erika Swyler

Przed laty okres wakacyjny zwykle kojarzył mi się z lekkimi powieściami, w których wątki obyczajowe splatają się z pewną ulotną magią i tajemnicą. Taka właśnie jest Księga wieszczbEriki Swyler, która stanowiła przyjemną odskocznię od bardziej krwawych i drapieżnych lektur.
Pewnego dnia w ręce młodego bibliotekarza Simona trafia niezwykła księga, która okazuje się dziennikiem trupy cyrkowej działającej pod koniec XVIII wieku. Zaskakujący jest fakt, że mężczyzna odnajduje w niej nazwiska swoich przodków, o których do tej pory wiedział niewiele więcej ponad to, że jego rodzina od wielu pokoleń związana jest z cyrkiem. Jego matka była znaną i cenioną „syreną”, wytrzymującą pod wodą kilkukrotnie dłużej niż przeciętny człowiek, po jej śmierci młodsza siostra Simona, niepokorna Enola, również przyłącza się do cyrkowej ekipy jako wróżka.

"Kolorama. Kalejdoskopowe inspiracje kolorystyczne" (recenzja)

Kolorowanki dla dorosłych już w pełni opanowały świat, a obserwując jak wiele pojawiło się w ostatnich miesiącach nowych propozycji wydawniczych tego rodzaju, można wyciągnąć jasne wnioski, że w Polsce również zadomowiły się na dobre.
Dostępne kolorowanki można podzielić na kilka głównych kategorii – mandale i wzory etniczne, zwierzęta i rośliny, architekturę i dzieła sztuki oraz te inspirowane literaturą. Ich poziom trudności także znacząco się różni, każdy więc może znaleźć coś dla siebie. Coraz większą popularnością cieszy się obecnie kolorowanie według klucza, które może przybierać różne formy, np. Kwerkli, gdzie każdy może dobrać własne barwy i tylko dostosować je do ogólnego schematu, bądź też najnowszej propozycji wydawnictwa Burda, czyli Koloramy, gdzie mamy wprawdzie narzucone z góry kolory, ale zabawa również jest przednia.

"Czarnobylska modlitwa" Swietłana Aleksijewicz

Ostatnio rzadko sięgam po reportaże, robiąc wyjątki tylko dla tych naprawdę niezwykłych. Pod wpływem recenzji Dominiki, sięgnęłam po Czarnobylską modlitwę. Kronikę przyszłości autorstwa białoruskiej pisarki i dziennikarki Swietłany Aleksijewicz i mimo że od chwili, gdy ją skończyłam, minęło już kilka dni, nadal jestem w szoku. Czasami nadmiernie szafuje się określeniami, że dana książka jest wstrząsająca, ale ta naprawdę taka jest. Trudno ją czytać, ale jeszcze trudniej odłożyć ją na bok, a opowiedziane w niej historie zakorzeniają się w pamięci na długo.
O Czarnobylu powiedziano już wiele, katastrofa elektrowni atomowej najpierw była źródłem paniki i obezwładniającego strachu, by potem stać się czymś niemal zwyczajnym, odległym, przeradzając się w inspirację dla autorów powieści postapokaliptycznych, a momentami nawet ironicznych żartów. Jednak mimo że temat wydaje się wszystkim znany, o wielu sprawach się nie mówi, o tym jak bardzo wydarzenia z 26 kwietnia 1986 roku zmieniły życie lu…

"1000x Połącz Kropki. Pejzaże Miast" Thomas Pavitte

Kolorowanki dla dorosłych to już niemalże codzienność, można je znaleźć w niemal każdej księgarni, sklepie papierniczym i kiosku. Sięga też po nie coraz więcej osób. 

Na fali ich popularności pojawiają się również pozycje, do tej pory kojarzone głównie z zabawą dla dzieci. Jedną z nich jest świetna seria 1000x połącz kropki autorstwa nowozelandzkiego artysty-grafika Thomasa Pavitte, która wzbogaciła się niedawno o kolejną część – Pejzaże miast.

"Ksenocyd" Orson Scott Card

Po ponad trzyletniej przerwie wróciłam do świata Endera, ponownie zawitałam na Lusitanię, by śledzić zmagania jej mieszkańców ze śmiertelnie niebezpieczną descoladą, Kongresem Międzygwiezdnym i własnymi uprzedzeniami.

Ksenocyd to trzeci tom sagi Endera, na tyle mocno zakorzeniony w stworzonym przez Orsona Scotta Carda świecie, że po prostu trzeba po niego sięgnąć mając już za sobą lekturę przynajmniej Mówcy Umarłych, anajlepiej również Grę Endera. Może to być dla niektórych oczywiste stwierdzenie faktu, ale znam wiele osób rozpoczynających różne serie od połowy (mnie również się to zdarza), w tym jednak przypadku nie radzę tego robić, zwyczajnie szkoda sobie psuć przyjemność lektury, nie znając wszystkich realiów i poprzednich wydarzeń.