poniedziałek, 29 lutego 2016

"Ruda Sfora" Maja Lidia Kossakowska

Ruda Sfora, Maja Lidia Kossakowska
Fabryka Słów, 2011
Daleka Syberia, szamanizm i jakucka mitologia to doskonały przepis na świetną książkę. Zwłaszcza kiedy na warsztat bierze go Maja Lidia Kossakowska, jedna z najsłynniejszych i najlepszych polskich autorek fantasy.

Początkujący, zaledwie trzynastoletni szaman Ergis, pozbawiony należnej mu pozycji przez chciwego oszusta Dyraj Bogoja i pozbawionego skrupułów rosyjskiego nożownika, Wasyla, zmuszony jest do wyruszenia w zaświaty, by odnaleźć swoje przeznaczenie i fragment duszy, którą ktoś mu ukradł. W podróży towarzyszy mu szamański koń, wojownik-ołonchosut równie dobrze władający bronią jak i pieśnią, córka boga-ognia oraz… tupilak, czyli jakucki odpowiednik zombie. Przemierzając kolejne warstwy zaświatów, bohaterowie przekonują się, że coś jest w nich poważnie nie tak. Piękne i zielone krainy Nieba przecinają spopielałe pasma ziemi i trupy ich mieszkańców. A to dopiero zapowiedź tego, do czego zdolna jest Ruda Sfora, która nadciąga i niszczy w posadach znany im dotąd świat.


sobota, 27 lutego 2016

Pisarski Alfabet (G)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.

G

Philippa Gregory

Philippę Gregory to moja ulubiona autorka przedstawiająca losy angielskiej dynastii, na punkcie której mam niemal obsesję, Tudorów. Pisarka rewelacyjnie łączy fakty historyczne z fikcją literacką, tworząc porywające powieści, które wciągają już od pierwszych stron. Z pieczołowitością i z rozmachem ukazuje realia opisywanych przez siebie epok, a bohaterowie jej książek to ludzie z krwi i kości, targani namiętnościami, pasjami i ambicjami. A przede wszystkim opowiada nie tylko o kobietach, które zapisały się na kartach Historii, ale także o tych, po których ślad niemalże zaginął, jak choćby o niezwykłej Jakobinie Luksemburskiej. Uwielbiam!



piątek, 26 lutego 2016

"Ślepe stado" John Brunner

Gdy pojawia się temat końca ludzkiej cywilizacji, często pojawiają się opowieści o olbrzymich meteorach, nuklearnych wojnach, bądź jak wolą niektórzy, o ataku obcych. Niewielu dostrzega jednak, że już od lat powolutku, kawałek po kawałku sami siebie zabijamy. Po co angażować kosmitów, człowiek sam się wykończy, do samego końca twierdząc, że nic takiego nie robi.

Ślepe stado to dramatyczna i bardzo plastycznie przedstawiona wizja upadku świata, jaki znamy. Powieść liczy sobie już ponad czterdzieści lat (po raz pierwszy ukazała się w 1972 roku), ale upływ czasu w niczym nie zmienił jej wydźwięku, odbioru i przesłania. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że obecnie może wywierać jeszcze większe wrażenie, ponieważ przedstawiona w niej wizja zniszczonego przez człowieka świata staje się coraz bardziej realna. Z jednej strony mamy agresywną eksploatację wszystkiego, co się da, poczynając od lasów tropikalnych, a na odwiertach w dnach mórz kończąc i bezmyślne zatruwanie ziemi, wody i powietrza odpadami (bo to tańsze niż ich względnie bezpieczne usuwanie w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach). Z drugiej strony stoi z kolei nieefektywna polityka proekologiczna, pomysły na ochronę środowiska, zwykle pięknie prezentujące się w teorii, lecz niemożliwe do przeforsowania w praktyce. I ślepota, z głupoty bądź wygodnictwa, na konsekwencje takich działań. Brzmi znajomo? Chyba nawet za bardzo. A powieść bardzo obrazowo przedstawia, do czego w konsekwencji może to doprowadzić.

środa, 24 lutego 2016

"Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho


Przyglądając się coraz bardziej nakręconemu w mediach kultowi piękna i pogoni za nim za wszelką cenę, mam wrażenie, że powoli staję się dinozaurem, nie pasującym do swoich czasów. Nie rozumiem fascynacji blogami modowymi, nigdy nie interesowało mnie też śledzenie najnowszych trendów na wybiegach w Paryżu czy Nowym Jorku. 

Podobnie sprawa wygląda w przypadku najnowszych technik pielęgnacji ciała, czy tricków makijażowych, które mogą zmienić rysy twarzy tak, by bardziej pasowały do lansowanego ideału. Wręcz przeciwnie, stawiam na naturalność i choć lubię się porozpieszczać w sobotnie popołudnie, to zdecydowanie bardziej przyciągają mnie tradycyjne, bazujące na naturze metody pielęgnacji ciała i twarzy. Kiedy zobaczyłam więc pozycję Sekrety urody Koreanek, byłam święcie przekonana, że oto spłynie na mnie mądrość wieków i tradycji azjatyckiej kultury, dzięki której mieszkanki Korei wyglądają zawsze tak świeżo i uroczo. I to był mój błąd.

wtorek, 23 lutego 2016

"Zaginiony ocean" Johanna Basford

Szaleństwo kolorowania ogarnęło nie tylko Polskę, ale i cały świat. Jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe kolorowanki dla dorosłych, niemal co drugie wydawnictwo ma je już w ofercie, oferując kolejne wzory do wypełniania. Nic chyba nie jest w stanie zaszkodzić pozycji jednej z najpopularniejszych autorek kolorowanek, Johanny Basford, która podbiła serca wielbicieli kredek Tajemnym ogrodem i Zaczarowanym lasem. Tym razem zabiera nas ona w cudowny i niezwykły podwodny świat Zaginionego oceanu. Gotowi?

poniedziałek, 22 lutego 2016

"Gwiezdny pył" Neil Gaiman

Szukasz baśni dla dorosłych zachowującej w pełni cechy swojego gatunku, a przy tym pełnej humoru i pozbawionej infantylizmu? W takim razie Gwiezdny pył Neila Gaimana to coś dla Ciebie.

Zachęcona ekranizacją z 2007 roku, sięgnęłam po książkowy pierwowzór i pochłonęłam go w jeden dzień, dochodząc do wniosku, że autorowi postawię chyba w domu ołtarzyk, bo to już jego trzecia powieść, którą czytam i każda okazała się doskonała.

Połowa XIX wieku. Gdzieś na angielskiej prowincji leży niewielka wioska Mur, sąsiadująca ni mniej ni więcej tylko z Krainą Czarów, od której odgradza ją mur właśnie. Przejście do niej jest pilnie strzeżone, ale raz na dziewięć lat mieszkańcy obydwu światów spotykają się na niezwykłym jarmarku. To właśnie podczas jednego z nich zostaje powołany do życia Tristran Thorn, który – po osiągnięciu dojrzałego wieku lat osiemnastu – wyrusza za mur, by pragnąc zadowolić swą ukochaną, której pochopnie obiecał odnaleźć spadającą gwiazdę.

sobota, 20 lutego 2016

Pisarski Alfabet (F)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.

F

Cornelia Funke
Cykl Reckless jej autorstwa okazał się wspaniałym połączeniem przygody, fantasy i świata baśni braci Grimm. Zwłaszcza nawiązania do tych ostatnich są największym atutem powieści o Jakubie Recklessie, a ponieważ jestem w nich zakochana do szaleństwa, nie mogłam przejść obok serii obojętnie:
 

piątek, 19 lutego 2016

"Odwrócony świat" Christopher Priest

Postapokaliptyczne wizje świata mogą przyjmować najprzeróżniejsze formy. Po lekturze wielu powieści tego gatunku nie sądziłam, że jeszcze coś jest w stanie mnie zaskoczyć. Udało się tego dokonać Christopherowi Priestowi, którego powieść Odwrócony świat ukazała się kilka tygodni temu nakładem Wydawnictwa MAG.

Miasto Ziemia, prawdopodobnie ostatni przyczółek prawdziwej cywilizacji przemierza kolejne mile zniszczonego, jałowego świata. Każdy dzień to mozolna wędrówka i praca członków poszczególnych cechów. Torowi mają za zadanie przenoszenie torów, po których toczy się konstrukcja, na której leży Miasto. Trakcja odpowiedzialna jest za utrzymanie prędkości, która nigdy nie jest wystarczająco wysoka. Do Badaczy Przyszłości należy wytyczenie nowych szlaków, a Handlowcy pozyskują nowych robotników, wykorzystywanych jako tania siła robocza. Jednak mimo nieustannej pracy, ludzie potrafiący patrzeć i wyciągać odpowiednie wnioski, dostrzegają, że Miasto jest w coraz gorszej kondycji – nieuchronnie zwalnia, a jego populacja maleje. A jeśli zatrzyma się na dobre, będzie to oznaczało jego koniec.

czwartek, 18 lutego 2016

"Rośliny egzotyczne. Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew"

Z pewnością pamiętacie, jak nieco ponad pół roku temu zachwycałam się kolorowanką Rośliny kwitnące. Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew. Jak się okazało, publikacja ta spotkała się z tak dużym zainteresowaniem miłośników kredek, farb i pasteli, że Wydawnictwo Vesper postanowiło wydać jej kontynuację, Rośliny egzotyczne.

Podobnie jak w przypadku Roślin kwitnących, tak i tym razem otrzymujemy 44 kolorowe plansze i dołączone do nich czarno-białe litografie, które można kolorować. Wszystkie zostały zaczerpnięte z archiwów Curtis’s Botanical Magazine, założonego w drugiej połowie XVIII wieku prestiżowego pisma botanicznego. Autorem wykorzystanych w kolorowance ilustracji był Walter Hood Fitch, jeden z głównych ilustratorów magazynu, mający na swoim koncie ponad 10,000 roślinnych plansz.

środa, 17 lutego 2016

"Tajemnica lady Audley" Mary Elizabeth Braddon

Tajemnica lady Audley, M.E. Braddon
Zysk i S-ka, 2016
Hasło „najsłynniejsza powieść sensacyjna epoki wiktoriańskiej” przykuwa uwagę i zobowiązuje, dlatego nie mogłam się oprzeć Tajemnicy lady Audley autorstwa Mary Elizabeth Braddon. Niestety, mimo interesującego zarysu fabuły, tytułowy sekret nie okazał się tak intrygujący, jak się spodziewałam.

Połowa XIX wieku. Po latach samotnego życia szanowany i zamożny sir Michael Audley poślubia ubogą guwernantkę, piękną i uroczą Lucy Graham. Świeżo upieczona, młodziutka lady Audley zyskuje sympatię wszystkich dookoła, jednak jej owiana tajemnicą przeszłość niepokoi Roberta Audleya, bratanka sir Michaela. A jego podejrzenia wobec dawnej panny Graham przybierają na sile, gdy w dziwnych okolicznościach znika jego przyjaciel, George Talboys, a ona najprawdopodobniej miała w tym swój udział.

wtorek, 16 lutego 2016

"Fiszki School", czyli nauka słówek w formie zabawy.

Osoby, które odwiedzają Kącik z książką już od dłuższego czasu, z pewnością wiedzą, że bardzo cenię sobie naukę angielskich słówek poprzez fiszki. Dzisiaj mam interesującą propozycję nie tyle dla Was, co dla Waszych dzieci bądź młodszego rodzeństwa, a mianowicie Fiszki School, będące świetnym przygotowaniem bądź powtórką do Testu Szóstoklasisty.

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Xięgi Nefasa. Trygław. Władca losu" Małgorzata Saramonowicz

Trygław splata, Trygław rozplata. 

Historia Polski, zwłaszcza burzliwy okres średniowiecza, to wdzięczny, choć nadal zbyt rzadko wykorzystywany motyw, mogący stanowić kanwę do fascynującej powieści. Do okresu rozbicia dzielnicowego z sukcesem sięgnęła Elżbieta Cherezińska tworząc cudownie wciągającą trylogię Odrodzone Królestwo. Z kolei z czasów nieco wcześniejszych zaczerpnęła swój pomysł Małgorzata Saramonowicz, autorka obiecującej trylogii Xięgi Nefasa. Trygław


Władca losu, pierwszy tom cyklu, to historia snuta przez Nefasa, skryby na dworze Bolesława Krzywoustego, cudzoziemca z tajemniczą przeszłością. Pragnąc pomóc swemu władcy w umocnieniu pozycji w kraju, mężczyzna zwraca się do mrocznych kapłanów pogańskiego boga Trygława. Bierze udział w zakazanym rytuale, w trakcie którego nierozerwalnie splata swoje losy z losami trojga mających się wkrótce narodzić dzieci, w tym dziecka noszonego w łonie przez Sławę, żonę Krzywoustego. Z przeznaczeniem nie można jednak bezkarnie igrać, a za próby jego zmiany często trzeba zapłacić zbyt wysoką cenę. 

sobota, 13 lutego 2016

Pisarski Alfabet (E)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.

E

Umberto Eco
Autor zachwycił mnie lata temu swoją pierwszą i najsłynniejszą powieścią, Imię róży, której akcja toczy się w opactwie benedyktyńskim, w którym dochodzi do tajemniczych morderstw. Eco to jednak nie tylko powieściopisarz, ale również - a może przede wszystkim - eseista i felietonista. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po króciutki tekst O bibliotece (recenzja). Jest to zapis odczytu, jaki wygłosił Umberto Eco z okazji dwudziestopięciolecia Biblioteki Miejskiej w Mediolanie, mieszczącej się w Palazzo Sormani.


piątek, 12 lutego 2016

"Tron z czaszek. Księga I" Peter V. Brett

Tron z czaszek. Księga I
Peter V. Brett
Fabryka Słów, 2015
Na Tron z czaszek czekałam z mieszaniną obaw i nadziei. Zachwycona pierwszym tomem Cyklu Demonicznego, okrzyknęłam Bretta odkryciem roku. Kolejne pokazywały niestety spadek formy autora. Czwarty, czyli niniejszy Tron…, miała być sprawdzianem, czy warto kontynuować przygodę ze światem, w którym ludzie są zmuszeni do nieustannej walki z demonami z Otchłani. I z przykrością muszę stwierdzić, że autor z uporem wartym lepszej sprawy sukcesywnie strzela sobie w kolana, łokcie i kolejne części ciała, serwując czytelnikom klasyczny przykład odcinania kuponów od sławy i dojenia jednego pomysłu aż do granic absurdu.

Wojna w Blasku Dnia zakończyła się w dramatyczny sposób, a Tron… jest jej bezpośrednią kontynuacją. Ahmann i Arlen znikają w odmętach Otchłani, pozostawiając swoich ludzi w stanie – delikatnie mówiąc – konsternacji i szoku. Po stronie Krasjan dość szybko dochodzi do walki o władzę, Inevera stara się umocnić swoją pozycję, ale jej żądni władzy synowie zamierzają wykorzystać szansę i sięgnąć po tron. Z kolei mieszkańcy Północy nadal przygotowują się do walki z podwójnym wrogiem – najeźdźcami z pustyni oraz demonami, którym w końcu mają odwagę stawić czoła.

czwartek, 11 lutego 2016

Powiew wiosny, czyli "Motyle" Robert M. Jurga

Dawno już nie sięgałam po kolorowanki, wcześniejszy entuzjazm nieco opadł, a brak wolnego czasu kazał skupić się na innych sprawach. Do czasu, gdy dotarły do mnie Motyle i całkowicie mnie zauroczyły. 

Jest to już druga kolorowanka Wydawnictwa Vesper poświęcona motylom i choć poprzednia bardzo mi się podobała, ta bije ją na głowę. Ilustracje są śliczne, inspirujące, a co więcej jednostronne, dzięki czemu nie muszę się bać, że użyję zbyt mocnych odcieni i zepsują one obrazek po drugiej stronie kartki. Dzięki temu można szaleć cienkopisami, kredkami akwarelowymi na mokro, mazakami oraz farbami (do tych ostatnich talentu niestety nie posiadam, więc w moim przypadku odpadają całkowicie). 

środa, 10 lutego 2016

"Wieszać każdy może" Andrzej Pilipiuk

Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk
Fabryka Słów, 2011
Andrzej Pilipiuk przekonuje, że Wieszać każdy może, ale jak się okazuje, nie każdy powinien czytać tego efekty…

Jakuba Wędrowycza pokochałam miłością niemalże ślepą kilka lat temu. Degenerat i socjopata, a jednocześnie najbardziej efektywny egzorcysta, jakiego nosiła ta ziemia, to postać już kultowa, kochana bądź nienawidzona, z pewnością kontrowersyjna. Przeczytałam już pięć tomów jego przygód, z przyczyn, których obecnie nie pamiętam, piąty gdzieś mi uciekł, dlatego postanowiłam nadrobić zaległości. Niestety, o ile pierwsze cztery stały na naprawdę dobrym poziomie, o tyle piąty jest już lekkim spadkiem formy (szósty jest w ogóle do bani). Ale może to po prostu mnie przejadły się już przygody Jakuba?

wtorek, 9 lutego 2016

Business English Magazine nr 51

Szlifowania angielskiego ciąg dalszy, czyli biorę dziś pod lupę najnowszy numer Business English Magazine, w założeniu poświęcony osobom zainteresowanym poszerzaniu słownictwa na poziomie zaawansowanym. I wbrew nazwie, niekoniecznie skupionym tylko na świecie biznesu.

W bieżącym wydaniu znajdziemy ponad dwadzieścia tekstów, w tym kilka krótkich na przystawkę i podsumowanie oraz kilkanaście obszernych, kilkustronicowych artykułów, bogato opatrzonych zdjęciami. Zostały podzielone tematycznie na czternaście działów, spośród których z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Sama zazwyczaj najchętniej czytam te z sekcji International, Business Profile, Business Woman oraz Travel, tematykę ściśle ekonomiczną za to zwykle omijam dość szerokim łukiem.

poniedziałek, 8 lutego 2016

"Zero" Marc Elsberg

Zero, Marc Elsberg
czyta Tomasz Sobczak
Biblioteka Akustyczna, czas 13 godz. 52 min.
Nikt nie wierzy już chyba w anonimowość w Sieci. Wszystko co choć raz pojawi się w Internecie, zostanie w nim już na zawsze. W dobie wszechobecnej cyfryzacji, nikogo już nie dziwi przenoszenie codziennego życia w wirtualny świat. Widać to zwłaszcza wśród młodych ludzi, chętnie i bez żadnych oporów korzystających z kolejnych nowinek technicznych. Technologia to postęp, a ten - przynajmniej z definicji - powinien ułatwiać nam życie, czy jednak cena, jaką możemy za niego zapłacić, nie okaże się zbyt wysoka?

Zero to najnowsza powieść Marka Elsberga, którego nazwisko stało się rozpoznawalne dzięki niepokojącej wizji świata, w którym nagle gasną wszystkie światła i przestaje działać elektryczność (Blackoutrecenzja). Tym razem autor przedstawił całkowicie odmienny obraz bliskiej przyszłości, lecz równie mocno przyprawiający o ciarki swoim realizmem i wysoką dawką prawdopodobieństwa.

sobota, 6 lutego 2016

Pisarski Alfabet (D)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.


D

Arthur Conan Doyle

Pisarza, który powołał do życia największego detektywa wszech czasów, nie trzeba nikomu przedstawiać. Uwielbiam Sherlocka Holmesa, zarówno w wersji książkowej (recenzja), jak i w serialu z Jeremym Brettem w roli głównej. Jestem też szczęśliwą posiadaczką najnowszego wznowienia, które prezentuje się tak pięknie:

piątek, 5 lutego 2016

"World War Z" Max Brooks

World War Z, Max Brooks
Zysk i S-ka, 2013
Myślałam, że w temacie zombie powiedziano i napisano już wszystko. A potem trafiłam na Wold War Z i okazało się, że byłam w dużym błędzie.

Opowieści o zombie-apokalipsie to najczęściej historie z dynamiczną akcją, niezbyt skomplikowaną fabułą (nie traktuję tego jako wadę, bo chętnie po nie sięgam) i mnóstwem latających flaków. Zwykle też mamy bohatera, który wszelkimi dostępnymi metodami stara się przetrwać wśród snujących się dookoła amatorów ciepłych mózgów. Tyle i aż tyle.

Max Brooks postawił na coś nowego i świeżego (o ile można mówić o jakiejkolwiek świeżości w świecie opanowanym przez gnijące trupy) i zamiast tradycyjnej powieści stworzył serię wspomnień i rozmów z ludźmi, którzy przeżyli tę apokalipsę. Wiele mówi o tym podtytuł książki – Światowa Wojna Zombie w relacjach uczestników. Początkowo podchodziłam nieco sceptycznie do tego pomysłu, ale dałam się wciągnąć i to już od pierwszego fragmentu, rozmowie z pewnym chińskim lekarzem, który poznał pacjenta „0” w jednej z wiosek na zabitej dechami prowincji. Kolejne relacje i rozdziały kawałek po kawałku odsłaniają obraz całości, która nie tylko mrozi krew w żyłach, ale i może przerazić dużą dawką prawdopodobieństwa (o ile przyjmiemy za możliwe pojawienie się zombie jako takich).

czwartek, 4 lutego 2016

"1000x połącz kropki. Arcydzieła" oraz "1000x połącz kropki. Zwierzęta" Thomas Pavitte

Pamiętacie tę dziką radość, jaką w dzieciństwie dawały Wam zagadki typu "połącz kropki"? Wkroczenie w dorosłość oraz kolejny krzyżyk na karku wcale nie oznaczają, że trzeba sobie odmówić tej samej przyjemności. Wręcz przeciwnie, panujący w ostatnich miesiącach boom na kolorowanki dla dorosłych jasno udowodnił, że dziecięce pasje również mogą dorosnąć, a łączenie punktów może być prawdziwym wyzwaniem.

środa, 3 lutego 2016

"Diabłu ogarek. Ostatni hołd" Konrad T. Lewandowski

Diabłu ogarek. Tom 3
Ostatni hołd, 
Konrad T. Lewandowski
RM, 2012
Od mojego ostatniego spotkania z niepokornym woźnym trybunalskim, Stanisławem Lawendowskim herbu Paprzyca, wchodzącym - gdy zachodzi taka potrzeba – w kontakty ze światem sił nieczystych, minęły już trzy lata. Ostatni tom trylogii Diabłu Ogarek pokazał jednak dobitnie, że oddany sługa Rzeczpospolitej Polskiej w niczym nie stracił na swej fantazji i uroku, a Ostatni hołd nadal utrzymuje wysoki poziom.

Mimo że od wydarzeń przedstawionych w Kolumnie Zygmunta minęły już dwa lata, na polskich ziemiach nadal odczuwa się skutki ówczesnego dramatycznego załamania Ładu między zaświatami. Co więcej, przy okazji doręczania pozornie zwykłego pozwu Stanisław zostaje wplątany w sprawę prowadzącą do walki, od której wyniku zależeć będą nie tylko losy Polski, ale również jego nieśmiertelna dusza. Jednym słowem, dzieje się wiele, a los pana Lawendowskiego nie oszczędza, wręcz przeciwnie.

wtorek, 2 lutego 2016

Skromnie na początek roku, czyli stosik styczniowy

Ostatnie miesiące minionego roku wyjątkowo obrodziły w nowe książki, dla równowagi więc 2016 rozpoczęłam raczej skromnie, skupiając się na wyczytywaniu powieści stojących na półkach już od pewnego czasu. Co nieco jednak zasiliło moją biblioteczkę, więc tradycyjnie pouprawiam trochę ekshibicjonizmu.

poniedziałek, 1 lutego 2016

"Rok Szczura. Wędrowniczka" Olga Gromyko

Olga Gromyko coraz bardziej przekonuje mnie o swoim niezrównanie lekkim piórze i talencie do przyciągania uwagi nawet wtedy, gdy w opowiadanej przez nią historii niewiele się dzieje. Tym razem na tapecie znalazła się Wędrowniczka, drugi tom trylogii Rok Szczura, czyli moja czwarta przygoda z białoruską pisarką. 

Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie w tym miejscu, w którym zakończyła się Widząca. Troje przyjaciół – Ryska (zahukane wiejskie dziewczę obdarzone darem Widzenia), Żar (drobny złodziejaszek o wyjątkowo lepkich rękach, nie przepuszczający nawet Cyganom) oraz Alk (blondwłosy Sawrianin o żółtych oczach, zmuszony do przyjmowania co pewien czas postaci szczura) – kontynuuje swą podróż. Ich pierwszym celem jest odnalezienie pewnego kupca, co okazuje się nie tylko sprawą trudną, co bardzo nieprzyjemną w skutkach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...