wtorek, 31 marca 2015

Stosy, stosiska, czyli książkoholizm nieujarzmiony

W lutym przywędrowało do mnie zaledwie siedem książek i między innymi ze względu na ich znikomą ilość zaprezentowałam Wam je w krótkim filmiku (Jestę vlogerę). Miałam zamiar wszystkie zdobycze prezentować w ten sposób, ale gdy zebrałam w jedno miejsce marcowe książki, zapaliła mi się w głowie lampka - przecież zasną biedaczyny przy dziesiątej książce, jak im je będę pokazywać jedna po drugiej. Dlatego dzisiaj zamiast mojej uroczej facjaty, wracam do tradycyjnych stosików. Voila!

Całość prezentuje się tak:

poniedziałek, 30 marca 2015

"Odłamki" Ismet Prcić

Tytuł Odłamki
Autor: Ismet Prcić
Wydawnictwo SQN
Data wydania 2015

Stron 432
Wszyscy pochodziliśmy z tego samego miasteczka, ale uciekaliśmy z trzech zupełnie różnych krajów. Bego uciekał z Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Irfan uciekał z Socjalistyucznej Federacji Republiki Jugosławii. Ja natomiast – z nowo utworzonego, niezależnego państwa Bośni i Hercegowiny. To coś mówiło o Bałkanach. Reżimy się zmieniają, ale nie trwają długo i po jakimś czasie ludzie chcą uciekać.*

Konflikt zbrojny na Bałkanach to dla większości z nas sprawa dosyć abstrakcyjna, owszem pojawiająca się swego czasu w wiadomościach telewizyjnych, ale to wszystko. Słysząc po raz enty news na temat kolejnych walk, człowiek po prostu się znieczula i zapomina, że każda wojna ma bardzo ludzką twarz. Nie jest jedynie wzmianką relacjonowaną sucho przez znudzoną reporterkę, ale jest tragedią dla tysięcy, a czasem milionów ludzi, którym świat wali się na głowę znienacka i często nieodwracalnie.

niedziela, 29 marca 2015

Polecanki #23

Co tam słychać w blogosferze?
  • Jak się Marek weźmie do pisania, to nie można nie polecić, zwłaszcza że książka zacna.
  • Rzadko oglądam filmu, ale ten muszę zobaczyć.
  • Czarodziejski pojedynek i łezka nostalgii (o tutaj).
  • Też się kiedyś zaczytywałam w horrorach z Phantom Press, więc ta książka to mój typ.
  • Blog a prywatność, warto zerknąć.
  • Tego filmu nie obejrzę, ale czytałam o nim z bananem na twarzy.

A dla tych, którzy nie odwiedzają mnie codziennie, krótkie przypomnienie, co pojawiło się w Kąciku w minionym tygodniu:
  • recenzja książki "The Walking Dead. Droga do Woodbury" Roberta Kirkmana i Jaya Bonansingi
  • recenzja książki "Krzyk mandragory" Piotra Kulpy
  • recenzja audiobooka "Trzech panów w łódce (nie licząc psa) Jerome K. Jerome
  • porównanie ekranizacji powieści "Mansfield Park"
  • omówienie najnowszego numeru "British English Magazine
  • Kolorowa Sobota #2

sobota, 28 marca 2015

Oprócz błękitnego nieba... potrzeba nam jeszcze książek, czyli Kolorowa sobota #2

Kolor na dziś to niebieski w różnych odmianach. Jako dziecko uwielbiałam wszelkie niebieskie fatałaszki, nadal mi to zostało, choć już się ograniczam. Warto więc zerknąć na błękitne lektury.

"Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery (recenzja)
czyli jedna z moich ulubionych powieści tej autorki


Opis:
Valancy Striling ma ciężki los. W wieku dwudziestu dziewięciu lat ciągle mieszka z matką i ciotką, które traktują ją jak dziecko. Reszta krewnych dokucza jej z powodu staropanieństwa. Przed szarą rzeczywistością dziewczyna ucieka w świat fantazji – tam, w Błękitnym Zamku, adorują ją najprzystojniejsi rycerze. Kiedy Valancy otrzymuje list o krytycznym stanie swojego zdrowia, postanawia zwalczyć nieśmiałość i zacząć żyć pełnią życia. Czy uda jej się usamodzielnić? Czy przeżyje szaloną przygodę rodem z powieści jej ulubionego autora? I czy odnajdzie miłość?

piątek, 27 marca 2015

"Trzech panów w łódce (nie licząc psa)" Jerome K. Jerome

Tytuł Trzech panów w łódce
(nie licząc psa)
Autor Jerome K. Jerome
Lektor Michał Kula
Wydawca Promatek
Audioapp.pl
Czas 7 godz. 39 min.
Po serii horrorów i polowań na zombie (bądź też ucieczek przed nimi), przyszła kolej na chwilę wytchnienia nad Tamizą w towarzystwie „Trzech panów w łódce”. Nie licząc psa, rzecz jasna. 

Powieść XIX-wiecznego pisarza, Jerome’a K. Jerome’a, miała być w zamierzeniu przewodnikiem turystycznym po największej angielskiej rzece, w ostatecznym rozrachunku okazała się jednak jedną z najlepszych i najbardziej uznanych książek humorystycznych w kanonie brytyjskiej literatury. I mimo że liczy już sobie ponad sto lat, nie straciła nic ze swojego dowcipu, wywołując regularne wybuchy śmiechu (z pewnego źródła wiem, że niektórzy ryczą przy niej jak upośledzone foki, ale o tym sza!).

Fabuła jest prosta – oto trzech przyjaciół (Jerome, Harris i Jerzy) postanawia wyruszyć na dwutygodniowy rejs po Tamizie. Towarzyszy im Montmorency, kochający bójki i awanturnicze życie. Opowieść snuta jest przez Jerome’a, który nie tylko wtajemnicza nas w szczegóły tej wyprawy, ale również przytacza całe mnóstwo anegdotek i historyjek w mniejszym lub większym stopniu związanych z tym, co spotyka przyjaciół na wodzie. A jest tego sporo, od walki ze sterem i wiosłami poczynając, a na gorączkowych poszukiwaniach miejsca do noclegu kończąc. W międzyczasie dojdzie nawet to bezwzględnej walki z łabędziami i mokrym żaglem, dramatycznej akcji więc nie brakuje.

czwartek, 26 marca 2015

"Mansfield Park" reżyserskim okiem, czyli kiepskie ekranizacje dobrej powieści

Postanowiłam przeprosić się z filmami, dlatego w Kąciku pojawił się nowy dział poświęcony ekranizacjom książek. Poniższy tekst pojawił się pierwotnie w sierpniu 2012 roku na stronie Klubu Jane Austen, dzisiaj go odświeżam.

Podobnie jak pozostałe powieści autorstwa Jane Austen, „Mansfield Park” doczekał się kilku adaptacji filmowych, z czego najsłynniejsze pochodzą z 1999 i 2007 roku.

Mansfield Park (2007)

środa, 25 marca 2015

"Krzyk mandragory" Piotr Kulpa

Tytuł Krzyk mandragory
Seria Pan na Wisiołach
Tom 2

Autor Piotr Kulpa
Wydawnictwo Videograf II
Rok wydania 2014

Stron 346
Niespełna rok temu przeżyłam mroczne objawienie w postaci pierwszego tomu trylogii grozy „Pan na Wisiołach”. Piotr Kulpa przyprawił mnie o ciary i pokazał, że jego powieść w niczym nie ustępuje najlepszym z tego gatunku. Z tego też względu na drugą część czekałam z mieszaniną niecierpliwością (Co będzie dalej? Czym zaskoczy autor?) i niepokoju (Czy nie będzie to jedynie zapchajdziura? Czy utrzyma poziom?).

„Krzyk mandragory” jest już za mną i powiem krótko – jest dobrze. Mało tego, jest BARDZO dobrze. A jednocześnie paskudnie niepokojąco. I o to właśnie chodzi. Kulpa nie zawiódł pokładanych w nim nadziei, a nawet sprawił się lepiej, niż tego oczekiwałam, podwyższając tym samym oczekiwania wobec tomu trzeciego. Na ten przyjdzie jednak czas, teraz przyjrzyjmy się bliżej bieżącej pozycji.

wtorek, 24 marca 2015

Business English Magazine nr 46

Najnowszy Business English Magazine jest już w kioskach, warto więc zerknąć, co czeka na Was w bieżącym wydaniu. A trochę tego jest.


BUSINESS ENGLISH MAGAZINE

Business English Magazine to jedyny magazyn na polskim rynku, dzięki któremu poznasz język angielski biznesowy. Powstaje przy współpracy polsko-brytyjskiego zespołu i jest biznesowym magazynem dla polskojęzycznych czytelników. Zawiera polskie słownictwo do anglojęzycznych artykułów. Wybrane artykuły można odsłuchać online w formacie MP3 dostępnych za pośrednictwem kodów podanych w czasopiśmie. 

Magazyn skierowany jest do menedżerów, dyrektorów, właścicieli firm, pracowników międzynarodowych przedsiębiorstw, ekonomistów, specjalistów, studentów, ludzi aktywnych i otwartych na świat oraz do wszystkich, którym w pracy potrzebny jest język angielski biznesowy.

Już w pierwszym tekście (Night Owls Versus Early Birds), jednym z dwóch krótkich artykułów, serwowanych niejako na rozgrzewkę, znalazłam coś na swój temat. I nikt mi nie wmówi, że ranny ptaszek może się zmienić w nocnego marka – jestem najlepszym przykładem na to, że to nie możliwe, a teraz mam jeszcze na to pisemny dowód.

poniedziałek, 23 marca 2015

"The Walking Dead: Droga do Woodbury" Robert Kirkman, Jay Bonansinga

Tytuł The Walking Dead.
Droga do Woodbury

Autor: Robert Kirkman,
Jay Bonansinga

Wydawnictwo SQN
Data wydania 2014

Stron 336
Mówi się, że człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie i chyba nic nie oddaje tego uroczego powiedzonka lepiej niż seria The Walking Dead.

„Droga do Woodbury” to wprawdzie drugi tom cyklu, ale nie jest to kontynuacja świetnych „Narodzin Gubernatora”, a raczej spin-off dość luźno związany z historią niepoczytalnego Philipa Blake’a. Tytuł wiele mówi o jej treści – jest to historia niejakiej Lilly Caul, która w towarzystwie niewielkiej grupy osób wystarczająco twardych i mających szczęście, by przetrwać pierwszą fazę zombie-apokalipsy, podróżuje w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca. O ile takie w ogóle istnieje w świecie, po którym wałęsają się hordy „kąsaczy”, polujących na ludzkie mięso. 

niedziela, 22 marca 2015

Polecanki #22

Teoretycznie mamy już wiosnę, cieszmy się i radujmy, a przy okazji zapraszam na cotygodniowe polecanki:
  • Na początek, jak zwykle, gdy naskrobię coś po angielsku, polecę Wam sama siebie. Tym razem jest to wywiad z Quentinem Batesem, autorem islandzkiego kryminału "Na dno". Do rozmowy warto zerknąć choćby ze względu na znajdujący się w niej polski akcent. Gdyby ktoś potrzebował wersji w tłumaczeniu na polski, zapraszam tutaj.
  • Nadal klimaty islandzkie, ale tym razem krótko o powieści Yrsy Sigurdardottir.
  • Do tej książki się nieprzystojnie ślinię i liczę na to, że wkrótce wpadnie w moje ręce.
  • Tekst popieram, a przy okazji ujął mnie husky na zdjęciu.

sobota, 21 marca 2015

Zielono mi, czyli Kolorowa Sobota #1

Pierwszy Dzień Wiosny zawsze kojarzył mi się z pięknym, słonecznym dniem i świeżo rozkwitłą zielenią (odkrywam dziś w sobie poetycką nutkę). Dlatego nowy cykl na Kąciku z książką, czyli Kolorową Sobotę, otwieram właśnie zielenią, aby jak najpełniej poczuć nadchodzącą nową porę roku.

Przygotowałam dla Was gatunkowy misz-masz książek, których tytuły zawierają kolor zielony. Znalazła się tu fantastyka, powieści obyczajowe, młodzieżowe i podróżnicze. Nie zabrakło oczywiście także Mistrza. Każdy znajdzie więc coś dla siebie.

"Zielona mila" Stephen King


Opis wydawcy:
Akcja powieści, zbliżonej klimatem do głośnej noweli tego samego autora, toczy się w Ameryce lat 30. Jej bohaterowie to więźniowie oczekujący na wykonanie kary śmierci i pilnujący ich strażnicy. Książkę zekranizował w 1999 roku Frank Darabont; główną rolę zagrał Tom Hanks. Wśród przebywających w więzieniu Cold Mountain skazańców znajduje się nieobliczalny, niezwykle agresywny młodociany zabójca William Wharton; jest Eduard Delacroix, niepozorny Francuz z Luizjany, który zgwałcił i zabił młodą dziewczynę; dla zatarcia śladów spalił kolejnych sześć osób. Jest wreszcie skazany za brutalny mord na dwóch małych dziewczynkach John Coffey, zagadkowy olbrzym o wiecznie załzawionych oczach, obdarzony niezwykłą mocą. Co łączy tych ludzi? Tę zagadkę usiłuje rozwiązać główny klawisz Paul Edgecombe, wierzący w niewinność Coffeya.

piątek, 20 marca 2015

"Londyn podziemny" Peter Ackroyd

Tytuł Londyn podziemny
Autor Peter Ackroyd
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Data wydania 2015

Stron 211
Gdyby kazano mi wskazać pisarza, który w zajmujący sposób przekazuje czytelnikowi merytoryczną wiedzę historyczną na temat Anglii, w szczególności zaś jej stolicy, bez wahania wybrałabym Petera Ackroyda. Kilka miesięcy temu zakochałam się w napisanej przez niego oryginalnej „Biografii” Londynu. Teraz w moje ręce trafiła mała książeczka, będąca jej swoistym uzupełnieniem.

W „Londynie podziemnym” autor zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po świecie, którego istnienie na co dzień umyka nie tylko turystom, ale i rodowitym mieszkańcom owego miasta.

Stąpaj ostrożnie po chodnikach Londynu, chodzisz bowiem po skórze, kamiennym kłębowisku, przykrywającym rzeki i labirynty, tunele i komnaty, strumienie i pieczary. […]. Podziemie jest cieniem, repliką miasta. Tak jak sam Londyn, rozwija się organicznie w zgodzie z własnymi prawami wzrostu i przemiany. O wiktoriańskim londyńczyku, owiniętym we mgłę i ciemności,  mówiono, że nie odróżniał tych dwóch światów. (str. 7-8)

czwartek, 19 marca 2015

Time's Up: Celebrity (recenzja)

Dzisiaj kolejna wariacja na temat kalambur, choć niestety już nie jestem tak zachwycona, jak to miało miejsce w przypadku „Konceptu”.


Cel gry
Jest to kolejna wariacja gry „Time’s Up”, tym razem drużyny graczy biorące udział w rozgrywce mają za zadanie odgadnąć jak największą liczbą tożsamości postaci przedstawionych na kartach. Gra toczy się w trzech rundach, wygrywają oczywiście najlepsi.

środa, 18 marca 2015

"Villette" Charlotte Brontë

Tytuł Villette
Autor Charlotte Brontë
Wydawnictwo MG
Rok wydania 2013

Stron 656
Z równie wielką przyjemnością, z jaką zagłębiam się w mroczne zakamarki ludzkiej duszy przy okazji powieści Stephena Kinga,bądź daję się porwać niesamowitym wizjom światów tworzonych przez kolejnych pisarzy fantasy, od czasu do czasu uciekam do XIX-wiecznej Anglii. Powieści Jane Austen znam już niemal na pamięć, nadszedł więc czas na posmakowanie prozy Charlotte Bronte.

Akcja „Villette” akurat nie toczy się na Wyspach, jest ona jednak na tyle angielska, że nie stanowi to wielkiego problemu. Główną bohaterką jest Lucy Snowe, która po nieokreślonej tragedii, pozostaje bez środków do życia. W przypływie brawurowej odwagi wyrusza na kontynent, by w fikcyjnym mieście Villette objąć posadę nauczycielki angielskiego na jednej z pensji dla dziewcząt. 

wtorek, 17 marca 2015

Wywiad z Quentinem Batesem, autorem powieści "Na dno"

Quentin Bates to brytyjski pisarz, autor cyklu powieści kryminalnych o Gunnhildur Gisladottir, których akcja toczy się na Islandii. Jego pierwsza powieść ("Na dno") ukazała się w Polsce kilka miesięcy temu, moją opinię o niej możecie przeczytać tutaj.

Dzisiaj zapraszam Was to lektury wywiadu, w którym Quentin Bates zdradza nie tylko swoje literackie inspiracje i plany wydawnicze, ale również krótko opowiada o polskiej społeczności na Islandii.

Quentin Bates
(źródło)

poniedziałek, 16 marca 2015

"Na dno" Quentin Bates

Tytuł Na dno
Autor Quentin Bates
Wydawnictwo C&T
Rok wydania 2014

Stron 344
Gdy w niewielkim, prowincjonalnym Hhalviku zostają wyłowione zwłoki, dowodząca miejscowym posterunkiem Gunnhildur Gisladottir nawet nie przeczuwa, że właśnie staje przed jedną z najważniejszych i najpoważniejszych spraw w dotychczasowej karierze. 

Wszystko wskazuje na to, że śmierć młodego mężczyzny powiązana jest z wypadkiem samochodowym sprzed kilku miesięcy, którego sprawca nie został znaleziony. Okazuje się też, że obydwie ofiary powiązane były z potężną miejscową spółką, ale fakt, że policja zaczyna się nią interesować, jest wyraźnie nie w smak osobom z najwyższych kręgów władzy.

Quentin Bates, autor powieści, na której okładce widnieje duży tytuł „kryminał islandzki”, wbrew pozorom nie ma w sobie kropli islandzkiej krwi. Jest rodowitym Brytyjczykiem, warto jednak mieć na uwadze jego silny związek z Islandią – spędził tam dziesięć lat w latach osiemdziesiątych, ożenił się i założył rodzinę, nadal też regularnie tam przyjeżdża. Zapowiedź wydawcy siłą rzeczy wymusza więc pewne porównanie z prozą innych islandzkich pisarzy kryminałów. Od razu rzuca się w oczy inny klimat powieści, znacznie mniej mroczny i tajemniczy niż u Yrsy Sigurðardóttir i nie tak przygnębiający jak u Arnaldura Indriðason. Łatwo przy tym można odczuć swobodę, z jaką Bates porusza się po islandzkiej prowincji i nakreśla sylwetki swoich bohaterów. 

niedziela, 15 marca 2015

Polecanki #21

Uf, to był ciężki tydzień. I zdecydowanie za długi, tych siedem dni ciągnęło się niczym miesiąc, a jednocześnie nie miałam w co ręce włożyć, dlatego moja internetowa aktywność została ograniczona do minimum (poprawię się w tym tygodniu, obiecuję). Wczoraj się jednak w miarę zregenerowałam, więc dzisiaj witam Was kolejnymi polecankami.
  • Słów kilka i to jakich mądrych na temat kupowania książek.
  • Generalnie komiksów, ani powieści graficznych nie czytuję, ale do tych czuję się przekonana.
  • Łacina, Cezar, Szekspir i snob, zapraszam tutaj.
  • Kryminały powoli mi się przejadają, ale ten zapowiada się bardzo dobrze.
  • Biografia Marii Konopnickiej popełniona przez autorkę, która jak dotąd kojarzyła mi się z rzetelną literaturą. Tym razem jednak chyba popełniła błąd w sztuce.

piątek, 13 marca 2015

English Matters nr 51

Dzisiaj będzie językowo, bowiem w księgarniach dostępny jest już najnowszy numer dwumiesięcznika English Matters, skierowanego do osób uczących się języka angielskiego na poziomie średniozaawansowanym.

W bieżącym wydaniu znajdziemy dziesięć obszernych tekstów podzielonych na sześć działów tematycznych, zwycięską recenzję „Lolity” Nabokova, misz-masz ciekawostek na rozgrzewkę oraz pierwszą część alfabetu trudnych, ale interesujących zwrotów na zakończenie.

Najciekawsze artykuły to:
  • Japanese Vampires, czyli krótko, ale dosyć wyczerpująco, na temat wampirów pojawiających się w japońskiej literaturze i legendach.
  • Rosy Bloodshed – the Wars of the Roses, czyli o Wojnie Dwu Róż. Wprawdzie nie dowiedziałam się z niego zbyt wielu nowych informacji (historia Anglii to mój konik), ale czytało mi się bardzo przyjemnie.
  • London for Beginners, czyli przegląd najciekawszych miejsc w Londynie, wartych odwiedzenia podczas pierwszej tam wizyty. Tekst można wykorzystać na lekcjach, a ze strony wydawnictwa pobrać dwie karty z ćwiczeniami do niego.
  • Selfish Selfie, czyli o fenomenie pstrykania fotek samemu sobie.

środa, 11 marca 2015

„Ostatnie życzenie” / „Miecz przeznaczenia” Andrzej Sapkowski

Po zawodzie, jaki sprawił mi „Sezon burz”, w głowie zaświtała mi bardzo niepokojąca myśl, że może moje wyobrażenie o Wiedźminie i ślepe zauroczenie były w głównej mierze wyidealizowanym obrazem pierwszej książki fantasy, jaka trafiła w moje ręce. Zwłaszcza, że miało to miejsce piętnaście lat temu (ostatnie zdanie wymazujemy w pamięci, mocno wierząc, że nadal mam osiemnaście lat).


Aby ostatecznie przekonać się, czy moja miłość i uwielbienie dla Geralta przetrwałyby ponowną konfrontację po latach, miniony weekend spędziłam zanurzona w „Ostatnim życzeniu” i „Mieczu przeznaczenia”. I powiem krótko – uwielbiam go jeszcze bardziej, choć mogłoby się to zdawać niemożliwe. Już pierwsze strony sprawiły, że poczułam się jak w domu, dając się porwać nie tylko klimatowi opowiadań, ale i kunsztowi języka – plastycznego, ironicznego i ostrego niczym wiedźmiński miecz (i w niczym nie przypominającego stylu pisania z tfu tfu „Sezonu burz”!).

wtorek, 10 marca 2015

Wyniki konkursu: Stosy książek do zgarnięcia

Pora ogłosić wyniki konkursu, który trwał na Kąciku z książką w dniach 3 - 9 marca (szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie tutaj). Przypominam, że zadaniem konkursowym było podanie tytułów książek na podstawie trzech podpowiedzi.

Najpierw poprawne odpowiedzi. Większość okazała się dla Was banalna, ale kilka sprawiło prawdziwe problemy:
  1. święta, samochód, wampir (NOS4A2)
  2. sobowtór, nastolatka, intryga (Jad. Chcę ukraść twoje życie)
  3. obraz, psychopata, byk (Rose Madder)
  4. egzorcyzmy, szczury, nimfomanka (Pradawne zło)
  5. pisarz, bulterier, miasteczko (Kraina Chichów)
  6. piwnica, bójka, anarchia (Fight Club)
  7. wspomnienia, marketing, lata sześćdziesiąte (Mad Women)
  8. wyspa, rymowanka, śmierć (I nie było już nikogo)
  9. szachy, Rosja, romans (Zapach miasta po burzy)
  10. obraz, złodzieje, MSZ (Bezcenny)

Łącznie wpłynęło 6 zgłoszeń, a spośród osób, które udzieliły poprawnych odpowiedzi, najszybsi okazali się:
1. Kamila Jędrzejczyk
2. Marta Włodarczyk
3. Zenon Cyganek

Zwycięzców proszę o kontakt (kacikzksiazka@gmail.com) w celu przekazania danych do wysyłki nagrody oraz wybranego zestawu nagród. Serdecznie gratuluję! 

A z okazji dzisiejszego Dnia Mężczyzny, panowie wszystkiego najlepszego :)



poniedziałek, 9 marca 2015

"Za wszystko trzeba płacić" Aleksandra Marinina

Tytuł Za wszystko trzeba płacić
Autor Aleksandra Marinina
Lektor Roch Siemianowski
Wydawca Biblioteka Akustyczna
Czas 16 godz. 15 min.
Możliwe, że już Wam się przejadły moje zachwyty nad Aleksandrą Marininą i jej kryminałami, ale nie mam ich jeszcze dość. Ostatnich kilkanaście dni spędziłam w Moskwie lat 90., zagłębiając się w intrygi mafiosów, skorumpowanych milicjantów, sprzedajnych naukowców i niespodziewanie uczuciowych ludzi do zadań specjalnych. 

„Za wszystko trzeba płacić” to dziesiąta pod względem chronologicznym, a jednocześnie piąta poznana przeze mnie powieść z cyklu o major Anastazji Kamieńskiej, rosyjskim Sherlocku Holmesie w spódnicy (choć ta spódnica jest mocno metaforyczna, bo Nastii w niej raczej nie uświadczysz). Od razu przy tym zapewniam, że jeśli chcecie dopiero rozpocząć przygodę z Marininą, niekoniecznie musicie trzymać się chronologii.

niedziela, 8 marca 2015

Polecanki #20

Polecankom stuknęła okrągła rocznica, nawet nie wiem, kiedy ten czas tak zleciał... A co nowego w tym tygodniu?
  • Powieść fantasy, która jakimś cudem mi umknęła. Na szczęście trafiłam tutaj i tytuł mam już zapisany.
  • Niepokojąca, ale i realna wizja świata, czyli "Pstryk" i mamy duży kłopot.
  • Świeżo odkryty przeze mnie blog z ciekawym pomysłem na pisanie recenzji.
  • Brat bratu wilkiem, czyli Magda o książce, która i mnie urzekła.
  • A z okazji dzisiejszego święta przydałby się wpis o płci zwykle pięknej, niech więc będą teściowe - literackie rzecz jasna.

piątek, 6 marca 2015

"Sezon burz" Andrzej Sapkowski

Sezon burz, Andrzej Sapkowski
superNOWA, 2013
Nie mam w tym tygodniu szczęścia do lektur. Najpierw przyszło rozczarowanie opowiadaniami Ketchuma, ale to było do przeżycia, bo związek uczuciowy z autorem jeszcze nie został nawiązany. Druga czytelnicza wpadka znacznie bardziej ciąży mi na duszy, bo dotyczy ukochanej postaci polskiej fantastyki. Panie Sapkowski, złamał mi Pan serce, a w dodatku pokruszył na kawałki. Kawałeczki wręcz, okruszki mikroskopijne. A nawet jeszcze mniejsze.

„Sezon burz” nieoczekiwanie wskrzesił (choć to wyrażenie wyjątkowo nieprecyzyjne) Geralta z Rivii, co tuż po jego premierze zaowocowało wysypem całkowicie sprzecznych recenzji. Niektórzy się zachwycili, inni oskarżyli autora o odcinanie kuponów od sławy. Ja suponować (mądre słówko, by wczuć się w klimat książki) mu patrzenia jedynie na korzyści materialne nie będę, ale z żalem stwierdzam, że Biały Wilk powinien pozostać tam, gdzie był i nie wyściubiać więcej nosa, bo odgrzewany kotlet nigdy nie smakuje tak, jak powinien.

czwartek, 5 marca 2015

"Koncept" (recenzja)

Lubicie kalambury? Jeśli tak, mam dla Was świetną propozycję – odświeżoną wersję zabawy, w której nic się nie pokazuje, ani nie rysuje, ale główkować trzeba za dwóch.


Cel gry
„Koncept” to bardzo przyjemna gra, której celem jest przedstawianie oraz odgadywanie wylosowanych haseł za pomocą skojarzeń i wykorzystania specjalnych symboli.

środa, 4 marca 2015

"Królestwo spokoju" Jack Ketchum

Tytuł Królestwo spokoju
Autor Jack Ketchum
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2011

Stron 424
Kolejny Ketchum już za mną. Ponownie jeszcze nie powieść, ale zbiór opowiadań. I gryzie mnie to ogromnie, i pewnie posypią się na mnie gromy, i sama nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale… nieszczególnie mi się podobało.

Jestem zawiedziona tak, że łezka mi się jedna za drugą zakręciły w oku, bo zamiast dreszczu grozy, poczułam ochotę na ziewanie i sięgnięcie po pilota do telewizora, co rzadko mi się zdarza. A może zrobiłam się tak gruboskórna, że krew, flaki  i inne paskudztwa już na mnie nie działają? W związku z powyższym dzisiaj będzie krótko i smętnie, ale mam nadzieję, że nadal na temat.

wtorek, 3 marca 2015

poniedziałek, 2 marca 2015

"Cudzoziemiec w Olondrii" Sofia Samatar

Gdy miłość do książek staje się sensem życia i esencją istnienia, diametralnie zmienia się postrzeganie otaczającego nas świata. Właśnie tego doświadczył Jevick, tytułowy bohater „Cudzoziemca w Olondrii”, wydanego dosyć niedawno w ramach cudownej serii Uczta Wyobraźni.

Życie Jevicka, syna plantatora i handlarza pieprzem, nabiera nowego sensu, gdy ojciec wybiera mu nowego nauczyciela, olondryjskiego gentlemana, Lunre. Mężczyzna ma za zadanie nauczyć chłopca swojego języka, by w przyszłości mógł on przejąć rodzinny interes i swobodnie radzić sobie za granicą. Jednak Lunre czyni znacznie więcej – wprowadza Jevicka w świat książek, uczy go pisać i odkrywać zaklęty w słowie pisanym świat. 

niedziela, 1 marca 2015

Polecanki #19

Marzec rozpoczynamy przypomnieniem, co nowego i ciekawego w blogosferze:

  • Cykl fantasy, który wygląda bardzo apetycznie.
  • Na tę książkę zasadzam się od chwili, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach, ale mój entuzjazm nieco opadł...
  • Miło jest się dowiedzieć, że inni również doceniają tę powieść. Sama pokochałam ją już dawno temu. 
  • Coś dla apirujących pisarzy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...