Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

English Matters nr 48

Uwaga czytelnicy "English Matters"! Najnowszy numer właśnie pojawił się w sprzedaży. Dzisiaj przed Wami krótkie podsumowanie tego, co w nim znajdziecie.
Bieżący numer został podzielony na osiem działów, w których znajduje się dziesięć długich artykułów oraz misz-masz krótkich tekstów w dziale This & That, które można potraktować jako swoistą rozgrzewkę.
Najbardziej spodobały mi się dwa powiązane ze sobą artykuły z działów Culture Travel, które z pewnością przypadną do gustu miłośnikom prozy Jane Austen i XIX wiecznej Anglii. "The Secret of Immortality" to wywiad przeprowadzony z Hazel Jones, uznawaną za znawczynię twórczości i życia Austen, w którym opowiada ona zarówno o życiu pisarki i jej powieściach, jak i przyczynach, dla których nadal cieszą się one niesłabnącą popularnością. Z kolei "Bath" to interesujące spojrzenie na jeden z najpopularniejszych kurortów w Anglii sprzed dwóch stuleci, o którym często jest mowa w powieściach wyżej wspomnianej a…

Sierpniowe zdobycze, czyli koniec lata z książkowym przytupem

Koniec lata nastraja mnie nieco depresyjnie. A co jest najlepszym lekarstwem na chandrę? Książki oczywiście! Sierpniowe zdobycze cieszą moje oko, dzielę się więc z Wami tą radością.

"Jaskiniowiec" Jørn Lier Horst (recenzja przedpremierowa)

Co pewien czas wydawnictwa raczą nas zapowiedziami powieści autorów, którzy mają okazać się „kolejnymi Larssonami” lub następczyniami Camilli Lackberg. Tym razem pojawił się „nowy Jo Nesbø” i jego powieść określona mianem „Najlepszego norweskiego kryminału roku 2012”. Chodzi oczywiście Jørna Liera Horsta i jego „Jaskiniowca”, którego premiera będzie miała wprawdzie miejsce dopiero 10 września, ale o którym już zrobiło się dosyć głośno.
Do pewnego stopnia rozumiem, dlaczego niemal każdy nowy na polskim rynku skandynawski autor porównywany jest z tymi, którzy zdobyli już zaufanie i uznanie czytelników. Jednak (jak zwięźle, ale trafnie stwierdziła to AnnRK) „Horst to nie Nesbø, Nesbø to nie Horst”. Owszem, pochodzą z tego samego kraju. Owszem, piszą kryminały. Owszem, wychodzi im to doskonale. I właściwie to by było na tyle.
„Jaskiniowiec” wchodzi w skład cyklu o Williamie Wistingu, policjancie ze stosunkowo niewielkiego norweskiego miasteczka Larvik. Książkę otwiera scena odnalezienia zwł…

Kilka słów o... Jakubie Ćwieku

Pora odświeżyć nieco zaniedbany w ostatnich miesiącach cykl poświęcony moim ulubionym pisarzom. Na dobry nowy początek wybrałam Jakuba Ćwieka, którego książki pokochałam od pierwszej lektury.
JAKUB ĆWIEK
Jego książki przede wszystkim cenię sobie za: doskonały humor, często czarny i sarkastyczny, ale wszechobecny;zgrabne wplatanie w fabułę wątków i motywów popkulturowych;bohaterów, których nie sposób nie kochać (Milczek) lub przynajmniej bardzo bardzo lubić, mimo że są bezwstydnymi draniami (Loki) oraz nieszablonową, niezależną bohaterkę (Dzwoneczek).

"Kłamca 3. Ochłap sztandaru" Jakub Ćwiek

Skończyły się dobre dni dla Lokiego, przewrotnego boga kłamstwa i zdrady, od pewnego czasu najemnika wykonującego mokrą robotę dla aniołów. Zresztą nie tylko dla niego, a dla całego świata.
Lucyfer postanawia rozpocząć długo wyczekiwaną przez jego popleczników Apokalipsę – na Ziemię zostają wysłani Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, a w Irlandii rodzi się Antychryst. Anielskie i diabelskie zastępy szykują się do walki, a Loki dostaje za zadanie zlikwidować szatańskiego potomka. Problem w tym, że w międzyczasie został on porwany przez elfy, które na jego miejscu pozostawiły pokracznego podrzutka. I właśnie wtedy proste zlecenie okazuje się jednym z najtrudniejszych w karierze Kłamcy.
W przeciwieństwie do poprzednich tomów, „Ochłap sztandaru” nie jest zbiorem opowiadań, a powieścią. I niestety zabieg ten wyraźnie nie posłużył ani autorowi, ani ostatniemu z Asów. O ile Ćwiek doskonale odnalazł się w krótkich tekstach, które bawiły, czasem pozostawiały po sobie nutkę nostalgii oprawionej w sarkazm…

Book-Trotter, czyli co będziemy czytać we wrześniu?

Lato, lato i po lecie. Sierpień już prawie za nami, pora więc zdradzić, co będziemy czytać w ramach Book-Trottera w przyszłym miesiącu.
Wspólnie przemierzyliśmy już niemal cały literacki świat, ale nadal pozostało nam kilka miejsc do odkrycia. We wrześniu chciałabym Was zabrać do miejsca, które częściowo już zbadaliśmy - zachęcam Was do sięgnięcia po literaturę szkocką.Będzie to okazja do poznania klasyków, jak choćby Arthura Conan Doyle'a czy Waltera Scotta albo sięgnięcia po współczesnych pisarzy powieści kryminalnych - Stuarta MacBride oraz Val McDermid.

"Miasteczko Salem" Stephen King

Nikogo już nie ekscytują wampiry – sprowadzone w znacznej mierze do roli amantów, straciły swoją krwiożerczość i dzikość, dlatego zaczęły kojarzyć się przede wszystkim z niezbyt lotnymi powieściami dla nastolatek. Jednak kiedy to Stephen King bierze wampira na warsztat, wtedy będzie się działo, uwierzcie mi…
Salem to niewielka, licząca zaledwie tysiąc trzystu mieszkańców, mieścina położona w stanie Maine. To tutaj kilka najpiękniejszych lat swego dzieciństwa spędził poczytny pisarz Ben Mears i to właśnie to miejsce postanawia uczynić bohaterem swojej nowej powieści. W tym samym czasie w miasteczku pojawia się dwóch innych mężczyzn, którzy kupują stary, owiany złą sławą budynek, zwany Domem Marstenów. Jednocześnie w okolicy zaczyna dochodzić do dziwnych zaginięć i wypadków. Bez śladu znika kilkuletni chłopiec, ktoś bestialsko morduje psa i wiesza go na cmentarnej bramie, a jeden z grabarzy umiera nagle na nieznaną chorobę. Dla Salem skończyły się senne, spokojne lata…

Fiszki "Poznaj Wielką Brytanię"

Do tej pory przedstawiłam Wam dwa zestawy fiszek do nauki języka angielskiego - "Angielski w karteczkach. Słownictwo dla zaawansowanych" oraz "Fiszki na ostro". Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować zestaw fiszek, które oprócz nauki słówek, mają w zamierzeniu nauczyć użytkownika co nieco na temat Wielkiej Brytanii.

"Pomnik cesarzowej Achai. Tom III" Andrzej Ziemiański

Nie ma Andrzej Ziemiański szczęścia do pisania trzecich tomów, oj nie ma… W przypadku „Achai” ostatnia część wieńcząca trylogię była zdecydowanie najsłabsza i sprawiała wrażenia pisanej nieco na siłę. 

Podobne wrażenie odniosłam czytając trzeci tom „Pomnika Cesarzowej Achai”, z tą drobną różnicą, że nie tylko nie kończy on cyklu, a plasuje się akurat po jego środku, co wcale nie wróży dobrze na przyszłość…
Powieść liczy niemalże 800 stron. Dużo. A raczej dużo za dużo, bo akcji w niej jakoś nie za wiele i spokojnie mogłaby zostać skrócona o połowę. W porównaniu ze świetnym drugim tomem właściwie niewiele się tutaj dzieje – żołnierze Arkach nadal biegają po lasach, Polacy nadal cieszą się rolą potężnego, raczej dobrotliwego kolonizatora, wspierającego tubylców, a jednocześnie bez skrupułów wykorzystującego ich dla własnych korzyści. Pojawia się wprawdzie kilka nowych wątków, zostaje też wyjaśniona tajemnica Ziemców (choć bardzo lakonicznie, po macoszemu i nie do końca przekonująco), jedna…

Wywiad z Remigiuszem Mrozem, autorem cyklu "Parabellum"

Dzisiaj pora na dawno obiecany wywiad z Remigiuszem Mrozem, autorem m.in. rewelacyjnego cyklu "Parabellum". Pisarz odpowiada nie tylko na moje pytania, ale również na te, które zadali uczestnicy konkursu "Zadaj pytanie i zgarnij książkę", a zapytaliśmy go naprawdę o wiele. Przekonajcie się sami!

"Rogi" Joe Hill

Dotknął skroni i poczuł coś, czego wcześniej nie było – dwa guzowate, spiczaste wyrostki […]. Chwiejąc się nad toaletką, zerknął na swoje odbicie w lustrze nad umywalką i zobaczył, że przez noc wyrosły mu rogi. Drgnął z zaskoczenia i po raz drugi w ciągu ostatnich dwunastu godzin obsikał sobie nogi.*
Powrót do rzeczywistości po mocno zakrapianej nocy najczęściej bywa bardzo bolesny. Można obudzić się w towarzystwie osoby, od której ma się ochotę natychmiast uciec lub z tatuażem, który sprawia, że czerwienieją nam policzki. Ig ma jednak pecha i na pękającej z bólu głowie odkrywa najprawdziwsze rogi. Jak się szybko przekonuje, wraz z nimi został obdarzony niezwykłymi zdolnościami – w jego towarzystwie ludziom zaczynają puszczać hamulce i zwierzają mu się z najskrytszych i najczarniejszych myśli. Choć niszczy to jego relacje z rodziną i znajomymi, dzięki nowym umiejętnościom Ig ma w końcu szansę odnaleźć mordercę jego dziewczyny, której zwłoki znaleziono rok wcześniej w pobliskim lesie.

"Carrie" Stephen King

Odświeżania Kinga ciąg dalszy. Tym razem sięgnęłam po „Carrie” - debiutancką powieść Mistrza, przez niektórych uznawaną przez kultową, przez innych zaś za jedną ze słabszych w jego dorobku.
Niestety w moim przypadku książka nie wytrzymała próby czasu. Ponowna lektura pozostawiła mnie z mieszanymi uczuciami. Historia zakompleksionej, odrzuconej przez rówieśników szesnastolatki, która odkrywa w sobie zdolności telekinetyczne i krwawo mści się na prześladowcach, wprawdzie przykuwa uwagę, jednak brakuje jej tego „czegoś”, co sprawiło, że pokochałam większość powieści Stephena Kinga.

"Agatha Raisin i krwawe źródło" M.C. Beaton

Agatha Raisin to najpopularniejsza bohaterka wykreowana przez brytyjską pisarkę M.C. Beaton. Cykl o jej przygodach liczy już dwadzieścia cztery tomy. W Polsce począwszy od lipca 2012 roku ukazywały się one regularnie co dwa tygodnie nakładem wydawnictwa Edipresse i zdobyły wielu czytelników.
„Agatha Raisin i krwawe źródło” to już siódma część opowiadająca o bezceremonialnej i chimerycznej pani detektyw-amator. Tym razem główna bohaterka - ceniona specjalistka od public relations, która przeszła na wcześniejszą emeryturę i przeprowadziła się z Londynu do niewielkiego Carsely – bada sprawę zagadkowego morderstwa. W lokalnym źródełku zostają znalezione zwłoki przewodniczącego rady parafialnej z Ancombe, którego głos miał być decydujący w sprawie dzierżawy owego właśnie źródełka Spółce Wodnej. Czy padł ofiarą zwolenników, czy przeciwników komercyjnego wykorzystania miejscowej wody? Szybko wychodzi na jaw, że niemal co druga osoba miała motyw, by się go pozbyć.

"Tortuga. Dzieje wyspy piratów" Kacper Nowak

Czy na dźwięk słowa „pirat” pojawia Wam się przed oczami postać awanturnika z przepaską na oku lub drewnianą nogą? A może raczej przychodzi Wam na myśl romantyczne połączenie niepokornego morskiego Robin Hooda i Casanovy?
Jeśli na któreś z powyższych pytać odpowiedzieliście twierdząco, witajcie wśród tych, którym filmy i powieści przygodowe zrobiły pranie mózgu. Zła wiadomość jest taka, że żadna z tych wizji nie pokrywa się z obrazem prawdziwego pirata. Natomiast dobre są dwie – po pierwsze, należysz do większości społeczeństwa, a po drugie, masz właśnie szansę zobaczyć autentyczną twarz morskiego bandyty. Rolę czerwonej pigułki i powrotu do rzeczywistości spełnia (a przynajmniej ma takie aspiracje) publikacja Kacpra Nowaka „Tortuga. Dzieje wyspy piratów”.
Tortuga zapisała się w pamięci ludzkiej jako tajemnicze, egzotyczne, pirackie państwo. Jej nazwa pojawia się w niemal każdej powieści bądź filmie o XVII-wiecznych korsarzach, będąc często uosobieniem pirackiej wolności i demokracji, a…

Przegląd internetowych słowników języka angielskiego

Podczas nauki języka obcego słownik często staje się jednym z naszych najlepszych, a przynajmniej najczęściej wykorzystywanych, sprzymierzeńców. Wersje papierowe powoli odchodzą do lamusa, o ile łatwiej jest bowiem wyszukać potrzebne hasła przy pomocy kilku kliknięć. Dlatego dzisiaj pora przyjrzeć się bliżej popularnym słownikom języka angielskiego dostępnym online.
Na początek słowniki polsko-angielskie, które przetłumaczą nam wszystko z języka ojczystego na obcy i na odwrót. Aby lepiej zauważyć różnice, wyszukajmy to samo słowo "matka".

"Orły Imperium: Rebelia" Simon Scarrow

I stało się. Po sześciu lepszych, czasem nieco gorszych, ale generalnie trzymających wysoki poziom tomach cyklu „Orły Imperium”, Simona Scarrowa dopadł kryzys i zaserwował czytelnikom pozostawiającą wiele do życzenia „Rebelię”.
Tym razem autor wysłał Katona i Macro na wschodnie obrzeża rzymskiego imperium, gdzie ponownie mają do wypełnienia misję najwyższej wagi, od której powodzenia zależą losy cesarstwa. Ich zadaniem jest wybadanie zamiarów gubernatora Judei, Longinusa, podejrzanego o zdradę. Po przybyciu na miejsce, centurionowie odkrywają, że miejscowe oddziały zamiast walczyć ku chwale imperium i utrzymywać porządek, gnuśnieją w fortach, a dowódcy wchodzą w układy z bandami miejscowych rabusiów, by kosztem kupieckich karawan napełniać swoje kiesy. Macro i Katon wypowiadają wojnę zarówno korupcji, jak i przywódcy lokalnych buntowników, Bannusowi. I jak zwykle pakują się w poważne kłopoty.

"Głos" Arnaldur Indriðason (audiobook)

Po niedawnym, udanym spotkaniu z kryminałem Arnaldura Indriðasona nadeszła pora na więcej. Dzięki audiobookowi „Głos” ponownie znalazłam się więc w przygnębiającym, nieprzyjaznym Reykjaviku i wspólnie z prowadzącym śledztwo Erlendurem Sveinssonem zanurzyłam się w mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy.
Zbliża się Boże Narodzenie. Niestety, policjantom z Reyjaviku nie jest dane cieszyć się nadchodzącymi świętami. Radosny nastrój burzy morderstwo popełnione w jednym z najpopularniejszych i największych hoteli w stolicy. Zostają w nim znalezione zwłoki Gudlaugura, portiera i tzw. człowieka do wszystkiego, szykującego się właśnie (jak można wywnioskować z częściowego ubioru) do roli Mikołaja na świątecznym przyjęciu. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że ten niepozorny i niezwracający na siebie uwagi mężczyzna był przed laty dziecięcą gwiazdą, niezwykle utalentowanym chórzystą, którego błyskotliwa kariera zakończyła się niestety wraz ze zmianą głosu podczas mutacji. Czy jego śmierć ma związ…

"Niewidzialna korona" Elżbieta Cherezińska

Burzliwa historia Anglii, zwłaszcza okres Wojny Dwu Róż oraz rządy dynastii Tudorów, to wdzięczny i popularny temat wielu powieści. Dzięki opowiadającym o nich książkom Philippa Gregory zdobyła miano królowej powieści historycznej i zaskarbiła sobie serca tysięcy czytelników na całym świecie. Z kolei C.W. Gortner z pasją przenosi nas do XV i XVI-wiecznej Hiszpanii, by przybliżyć historię panowania Królów Katolickich i ich potomstwa. Z wypiekami na twarzy czytamy te powieści, dając się oczarować opowieściom o historii obcych krajów i ich władców. A co z naszym własnym dziedzictwem? 
Gdy tylko ukazała się w zapowiedziach, „Korona śniegu i krwi”została okrzyknięta „piastowską grą o tron”, nasuwając nieuchronne, ale i mało fortunne skojarzenie z „Pieśnią Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina. Z powieściami amerykańskiego pisarza łączy ją bowiem jedynie prawdziwie imponująca liczba bohaterów, z których żaden nie wysuwa się na pierwszy plan oraz oparcie głównej osi fabuły na bezpardonowych wal…

Druga rocznica wyzwania Book-Trotter

Z ponad tygodniowym poślizgiem (skleroza! skleroza!) świętujemy dziś drugą rocznicę wyzwania Book-Trotter. Przemierzyliśmy już razem kawał literackiego świata, ale jeszcze jest przed nami kilka miejsc do odkrycia.

Cieszę się, że nadal chętnie uczestniczycie w wyzwaniu, zwłaszcza że w minionym roku pojawiło się tyle różnorodnych blogowych wyzwań, że straciłam już rachubę. Pewnie z tego powodu book-trotterowa frekwencja nieco spadła, ale dopóki jesteście, będę i ja :)

"Czystopis" Siergiej Łukjanienko

A mówili „Nie czytaj!”, „Nie warto!”. I co z tego? Z natury jestem uparta i lubię kończyć to, co zaczęłam, a poza tym, czy można z czystym sumieniem porzucić książkową serię w połowie, zwłaszcza, gdy pierwszy tom był doskonały? 
Oczywiście, nie można, ale tym razem w ostrzeżeniach było coś więcej niż ziarno prawdy. Kontynuacja losów Kiryła Maksimowa, głównego bohatera rewelacyjnego „Brudnopisu”, okazała się książką żenująco zaprzepaszczającą duży potencjał.
Początek jest dosyć obiecujący – Kirył wyrusza w podróż po alternatywnych światach, próbując odkryć prawdę na temat ich natury i celu istnienia. I to ich opisy, odkrywanie różnic i podobieństw, śledzenie różnorodnych scenariuszy, według których potoczyły się losy Ziemi są najciekawszą i najbardziej intrygującą częścią lektury. Jak wyglądałby świat, gdyby Hitler porzucił militarne aspiracje? Jak rozwinęłaby się technika i biotechnologia, gdyby teoria Darwina została połączona z nauką Kościoła? Scenariuszy jest wiele i każdy jest na sw…

English Matters. English spoken today

Ostatnio dużo pisałam na temat magazynu do nauki języka angielskiego „English Matters”. Dzisiaj znowu do niego powracam, a to za sprawą najnowszego wydania specjalnego, które z pewnością wyjątkowo przypadnie do gustu wszystkim anglofilom.
Jak wskazuje na to tytuł „English Spoken Today” numer w całości poświęcony jest współczesnemu językowi angielskiemu, jego różnorodnym odmianom (ale wcale nie chodzi tu o różnice np. między wersją brytyjską i amerykańską) oraz kontekście kulturowym, jakże istotnym w nauce języka.
Na obecną formę angielskiego miało wpływ nie tylko wiele wydarzeń historycznych, jak choćby najazd Normanów na Brytanię w XI wieku, ale również wielu ludzi, którzy niemalże w pojedynkę zrewolucjonizowali pewne aspekty tego języka. Właśnie o nich opowiada artykuł otwierający bieżący numer, czyli People Who Have Influenced the English Language.

"Brudnopis" Siergiej Łukjanienko

Co jak co, ale literaturę Rosjanie mają doskonałą. Tym razem dałam się porwać Siergiejowi Łukjanience, który swoim „Brudnopisem” przeniósł mnie do współczesnej Moskwy, ale widzianej w zupełnie nowym świetle.
Gdy pewnego dnia dwudziestokilkuletni Kirył Maksimow wraca do domu i zastaje w nim nieznajomą kobietę, nie przypuszcza nawet, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo. Okazuje się, że w czasie jego nieobecności niejaka Natasza Iwanowna nie tylko wprowadziła się do jego kawalerki, ale też całkowicie pozbyła się jego rzeczy, twierdząc, że to ona jest prawowitą właścicielką mieszkania. Mało tego, nawet pies Kiryła zachowuje się tak, jakby po raz pierwszy widział go na oczy. Jego dowód osobisty rozsypuje się w pył, a w żadnym z urzędów i instytucji, do których zwraca się Maksimow, nie figuruje nikt o jego nazwisku. W ciągu kilku kolejnych godzin mężczyznę przestają poznawać znajomi, a w końcu nawet rodzice twierdzą, że nigdy nie mieli syna. A to dopiero początek…
„Brudnopis” to nie…

Wyniki konkursu "Zadaj pytanie i zgarnij książkę"

Z prawdziwą przyjemnością chciałabym ogłosić wyniki konkursu, jaki trwał na Kąciku z książką w dniach 17 - 30 lipca (szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie tutaj). Przypominam, że zadaniem konkursowym było zadanie pytania panu Remigiuszowi Mrozowi, a nagrodami są trzy zestawy powieści jego autorstwa "Parabellum. Prędkość ucieczki" oraz "Parabellum. Horyzont zdarzeń" ufundowane przez Instytut Wydawniczy Erica.
Do konkursu zgłosiło się 14 osób, a ich pytania (wraz z kilkoma moimi) trafiły do pana Remigiusza. Jak sam przyznał, wybór był naprawdę bardzo trudny (i szczerze mówiąc cieszę się, że to nie ja musiałam go dokonywać!). Niniejszym jednak obwieszczam, że zwycięskimi szczęściarzami są: madziusiaKącik TezukiegoPola Polaczek Zwycięzców proszę o kontakt (kacikzksiazka@gmail.com) w celu przekazania danych do wysyłki nagrody. Serdecznie gratuluję! 
A wywiad, w którym pan Remigiusz Mróz udzieli odpowiedzi na wszystkie Wasze pytania ukaże się już wkrótce!

"Fight Club" Chuck Palahniuk

Dzisiaj nie będzie recenzji (o ile mogę tak nazwać teksty, które zwykle tu wrzucam), a raczej luźne wrażenia z lektury - mocno subiektywne i prawdopodobnie nieco chaotyczne. Skoro jednak książka to swego rodzaju pochwała anarchii, to i napisać można o niej w sposób nie do końca poukładany.
„Fight Club” Chucka Palahniuka to już klasyka. Jeśli go nie czytaliście, to z pewnością oglądaliście film lub przynajmniej tytuł obił Wam się o uszy. Ja zaczęłam przygodę z Podziemnym Kręgiem właśnie od genialnej moim zdaniem ekranizacji w reżyserii Davida Finchera z rewelacyjnymi kreacjami Brada Pitta i Edwarda Nortona. Widziałam go kilkukrotnie, przez co znam go już niemal na pamięć i dlatego podczas zagłębiania się w literacki pierwowzór tej historii, nieustannie miałam przed oczami sceny z filmu.
Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku to nie ty. Samochód jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki. Jesteś rozśpiewanym, r…

"Wyspa na prerii" Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski przyzwyczaił nas do pasjonujących książeko Indianach z Amazonii, opowieści egzotycznych, nieco dzikich, nieodmiennie wciągających. W swojej najnowszej książce ponownie zabiera nas w niezwykłą podróż, tym razem jednak w rejony pozornie znane i udomowione. Dlaczego pozornie? Cóż niesamowitego może kryć Arizona i zamieszkujący ją kowboje? Okazuje się, że egzotyka może kryć się nie tylko w dżungli.
Cejrowski może pisać o wymianie koła albo pieleniu ogrodu, a i tak uznamy to za niesamowitą przygodę. Zresztą o tak trywialnych rzeczach w znacznej mierze opowiada ?Wyspa na prerii?; nie ma tu akcji, a jedynie opowieść o wtapianiu się gringo w lokalną społeczność współczesnych kowbojów i jego codziennym życiu na prerii. O sprzątaniu domu wiatrem (i nie jest to żadna metafora ani przenośnia), o suszeniu prania tam, gdzie po 5 sekundach wszystko pokrywa się czerwonym pyłem, o naprawianiu zepsutej pompy wodnej, o siedzeniu na niebieskim krześle przez kilka godzin. I o wielu innyc…

Podsumowanie lipcowej edycji wyzwania Book-Trotter i edycja sierpniowa

Rozleniwiło Was to lato, rozleniwiło... Duńska edycja Book-Trottera upłynęła głównie pod znakiem thrillerów, ale niezbyt licznych. Dlatego tym bardziej gratuluję, wszystkim uczestnikom, którym udało się podołać wyzwaniu!

Mini-statystyki: Ilość uczestników, którzy z sukcesem ukończyli wyzwanie: 6 Łączna liczba przeczytanych książek: 7