Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

"Upadłe anioły. Misja" J.R. Ward

Odwieczna walka między dobrem a złem zbliża się ku końcowi. Losy całego świata spoczywają w rękach człowieka, któremu na pierwszy rzut oka większość z Was nie powierzyłaby nawet opieki nad psem. Trzydziestokilkuletni Jim Heron z niejednego już pieca jadł chleb – kiedyś był człowiekiem od mokrej roboty, obecnie pracuje na budowie. Nadal pozostaje jednak twardzielem, któremu lepiej nie wchodzić w drogę. 
To właśnie jemu zostaje zlecona wyjątkowa misja – ma za zadanie ocalić dusze siedmiu zatwardziałych grzeszników, z których każdy ma na sumieniu grzech śmiertelny. Jeśli odniesie sukces, dobro zwycięży na wieki, jeśli nie – kontrolę nad Ziemią opanują siły ciemności. Pierwszym celem Heron jest Vin DiPietro, bezwzględny biznesmen, idący po trupach do celu. Sprawę komplikuje fakt, że nie tylko Jim się nim interesuje, do akcji wkracza także zmysłowy, ale i okrutny kobiecy demon.

"Ja, inkwizytor. Głód i pragnienie" Jacek Piekara (recenzja przedpremierowa)

Mordimer Madderdin powrócił. Kontynuacja losów najsłynniejszego inkwizytora będzie miała swoją premierę już 28 lutego. Nie jest to niestety długo wyczekiwany drugi tom książki „Płomień i krzyż”, a „Ja, inkwizytor. Głód i pragnienie, piąta pod względem chronologii część cyklu, plasująca się między „Ja, inkwizytor. Bicz Boży” a „Sługą Bożym”.
W skład bieżącego tomu wchodzi opowiadanie „Wiewióreczka” oraz tytułowa powieść „Głód i pragnienie”. Pierwszy tekst można potraktować jako swoisty aperitif, rozgrzewkę przed spotkaniem z Mordimerem, jakiego znamy z poprzednich części serii. Z przykrością muszę jednak przyznać, że opowiadanie nieco mnie zawiodło. Madderdin zostaje w nim wynajęty przez właścicieli spółki oszukanej przez niejakiego Tomasza Purcella. Korzystając ze swoich niezrównanej umiejętności prowadzenia przesłuchań (warto wspomnieć, że umiejętności skutecznie wspomaganej dłutem, nożem lub innym ostrym przedmiotem), inkwizytor ma za zadanie wyciągnąć od oszusta informację o miejscu…

"Rycerz Siedmiu Królestw" George R.R. Martin

„Ten, kto tańczy ze smokami, musi się liczyć z tym, że spłonie.”
„Pieśń Lodu i Ognia” to jedna z moich ulubionych serii fantasy. Pokochałam ją od pierwszych stron, dając się porwać rozmachowi, z jakim George R.R. Martin stworzył swój świat i pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów (których swoją drogą nie miał skrupułów masowo pozbawiać potem życia). Dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po „Rycerza Siedmiu Królestw”, który ponownie przeniósł mnie do Westeros i zapewnił doskonałą rozrywkę.
Książka składa się z trzech opowiadań, których akcja toczy się około sto lat przed wydarzeniami przedstawionymi w „Pieśni Lodu i Ognia”. Ich bohaterami są wędrowny rycerz Dunk, zwany także ser Dunkanem Wysokim, oraz jego giermek Jajo, późniejszy król Aegon V Targaryen.

Book-Trotter - co będziemy czytać w marcu?

Wszystko wskazuje na to, że literatura amerykańska przypadła Wam do gustu i wyzwanie nieco odżyło. Do tej pory dostałam kilkanaście linków do recenzji przeczytanych przez Was książek i mam nadzieję na zdobycie kolejnych już wkrótce :)
Pora też zaproponować coś na marzec, który zbliża się wielkimi krokami. Tym razem wybierzemy się w daleką podróż... Zapraszam Was do zmierzenia się z literaturą Ameryki Łacińskiej. Zastanawiałam się nad rozbiciem jej na poszczególne kraje, biorąc jednak pod uwagę problemy z dostępem do książek wielu wywodzących się stamtąd autorów, daję Wam szerokie pole do popisu. 

"Katarzyna Wielka. Gra o władzę" Ewa Stachniak

Po raz kolejny powiedzenie, że cudze chwalicie, a swego nie znacie, okazało się do bólu wręcz prawdziwe. Od dawna zachwycam się prozą Philippy Gregory, lecz dopiero teraz odkrywam polskie pisarki, które w niczym jej nie ustępują. Kilka tygodni temu entuzjastycznie pisałam o powieści Renaty Czarneckiej „Barbara i król”, a dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z lektury absolutnie fantastycznej „Katarzyny Wielkiej” pióra Ewy Stachniak.
Rosyjska caryca zapisała się na kartach historii jako bezwzględna, ale i utalentowana władczyni. W kontekście dziejów Polski prowadzona przez nią polityka nabiera wyjątkowo gorzkiego posmaku. Choć rządziła samodzielnie przez trzydzieści cztery lata, znana była ze swojego bujnego życia erotycznego i licznych kochanków, wśród których znalazł się także Stanisław August Poniatowski. Niewiele jednak wiadomo o jej młodości i początkach rządów.

"Król Uciekinier" Jennifer A. Nielsen

„Fałszywy książę”, pierwszy tom „Trylogii władzy” autorstwa Jennifer A. Nielsen, był jedną z najlepszych młodzieżówek, jakie miałam przyjemność czytać w ubiegłym roku. Dlatego też z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po kolejną część opowieści o pyskatym, przebiegłym i inteligentnym Jaronie, świeżo upieczonym królu Carthyi.
Zdawać by się mogło, że kłopoty Jarona znikną z chwilą, gdy odzyska należne mu dziedzictwo i zasiądzie na tronie, który należy mu się z racji urodzenia. Niestety, młody i niepokorny władca nie zyskuje poparcia ani regentów, ani własnego ludu. Co gorsze, na jego życie czyhają piraci, którym wymknął się kilka lat wcześniej, jednocześnie okrywając ich hańbą i śmiesznością. By ratować suwerenność swojego kraju, Jaron decyduje się wyruszyć na pozornie straceńczą wyprawę – prosto do siedziby króla piratów, by zmusić go do porzucenia planów ataku na Carhthyę.

Gra "Dobble"

Podobno rozmiar nie ma znaczenia, a małe jest piękne. W niektórych przypadkach można by się co do tego spierać, jednak w przypadku gry Dobble wszelka dyskusja jest całkowicie zbędna. Niewielkie pudełko - mieszczące się w kieszeni kurtki lub w damskiej torebce - zawiera bowiem esencję dobrej zabawy, idealnej zarówno na imprezę, jak i zacisze domowych pieleszy.

"Zimowa opowieść" Mark Helprin

Właśnie dziś ma miejsce jedna z najbardziej wyczekiwanych lutowych premier książkowych – nakładem wydawnictwa Otwartego ukazała się „Zimowa opowieść” Marka Helprina. Książka ta przez wielu zaliczana jest do klasyki urban fantasy, znalazła się także w kanonie literatury fantasy stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego.
Peter Lake, młody nowojorski rzezimieszek, włamuje się pewnej nocy do rezydencji bogatej rodziny Pennów. Spodziewa się łatwych łupów, lecz zamiast nich znajduje miłość, która całkowicie odmienia jego życie. Uczucie do Beverly Penn, córki właściciela, wybucha nagle i niespodziewanie. Niestety ze względu na postępującą i nieuleczalną chorobę dziewczyny, ich wspólna historia nie może mieć szczęśliwego zakończenia. Popycha to Petera do walki z czasem, który nieubłaganie gna do przodu, przybliżając to, co nieuchronne.

Kanon fantasy według Andrzeja Sapkowskiego

O kanonie literatury fantasy stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego i opublikowanym w Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini słyszał chyba każdy fan gatunku. Niektórzy się z nim zgadzają, inni niekoniecznie, warto jednak poświęcić mu chwilę.
Z pewnym zażenowaniem muszę przyznać, że przeczytałam niewiele z zamieszczonych tu książek. Pogrubioną czcionką zaznaczyłam te, których lektura jest już za mną. Nie rozbijałam też cykli na poszczególne tomy - zrobiłam tak jedynie w przypadku tych serii, które znam częściowo. Wyjątkiem jest "Świat Dysku", który liczy tyle tomów, że będę je dodawać systematycznie po ich poznaniu.

Recenzja przedpremierowa: "Legenda. Patriota" Marie Lu

Wszystko co dobre w końcu się kończy… 21 lutego nakładem wydawnictwa Zielona Sowa ukaże się trzecia część trylogii „Legenda”, autorstwa młodej amerykańskiej pisarki, Marie Lu. Dwa poprzednie tomy zrobiły furorę wśród młodych i nieco starszych czytelników, „Patriota” zaś okazał się nie tylko ich bardzo dobrą kontynuacją, ale także udanym zwieńczeniem serii.
Akcja trylogii toczy się w niedalekiej przyszłości na terenie obecnych Stanów Zjednoczonych, podzielonych na dwa totalitarne kraje – Republikę oraz Kolonie. Od lat znajdują się one w stanie permanentnego konfliktu zbrojnego, który zdaje się nie mieć końca. Obydwie strony chwytają się coraz mniej uczciwych chwytów, m.in. zrywając oficjalne rozejmy oraz wykorzystując broń biologiczną – śmiertelnego wirusa.

"Orły Imperium: Przepowiednia" Simon Scarrow

Wprawdzie przyszło nam na nią nieco poczekać, ale już jest – najnowsza odsłona przygód rzymskich legionistów, Katona i Macro, ukazała się nakładem wydawnictwa Książnica. Jest to szósty tom cyklu stworzonego przez brytyjskiego pisarza Simona Scarrowa, który podbił serca czytelników na całym świecie.
Akcja „Przepowiedni” rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach opisanych w poprzedniej części („Orły Imperium: Pościg”). Po blisko dwóch latach walki na terenie Brytanii, Katon i Macro powrócili do Rzymu. Niestety nadal ciągnie się za nimi sprawa wyroku wydanego przez Aulusa Plaucjusza i do czasu jej rozwiązania nie mogą liczyć na przydział do nowych jednostek. Kończą się im pieniądze, a przyszłość rysuje się w niezłych kolorowych barwach. Sytuację tę wykorzystuje Narcyz, szara eminencja cesarskiego pałacu, zlecając głównym bohaterom wykonanie kolejnej „mission impossible”. Mają za zadanie odzyskać bezcenne zwoje, zrabowane przez siejących postrach piratów pod przewodnictwem bezwzględneg…

Top 5: książkowe historie miłosne

Dzisiaj post tematyczny na Walentynki - przez niektórych bojkotowane, przez innych hołubione, od wielu lat kojarzone jednak z romantycznymi historiami. Pora by i takie zagościły na Kąciku z książką. Oto moje Top 5 książkowych historii miłosnych.


"Carcassonne. Kupcy i budowniczowie"

„Carcassonne” doczekało się kilkunastu dodatków. Niedawno opisywałam pierwszy z nich („Karczmy i katedry”), dzisiaj nadeszła kolej na drugi „Kupcy i budowniczowie”.

"Po apokalipsie" Maureen F. McHugh

Walka człowieka o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie to jeden z najgorętszych książkowych tematów ostatnich miesięcy. O ile wcześniej półki księgarni szturmowały romanse paranormalne, tak teraz nie można opędzić się od wyskakujących z każdej niemalże księgarnianej półki zombie albo wizji świata po zagładzie nuklearnej. W nurt ten wpisuje się także zbiór opowiadań „Po apokalipsie” pióra zdobywczyni nagród Hugo i Locus, Maureen F. McHugh.
Po książce, która została uznana przez Publishers Weekly za jedną z 10 najlepszych książek roku 2011, spodziewałam się nieco więcej, ale w ogólnym rozrachunku i tak jestem usatysfakcjonowana jej lekturą. Jak w każdym zbiorze opowiadań, tak i tutaj znaleźć można teksty wyróżniające się i zapadające w pamięci, jak i raczej mierne, których publikacja zdaje się pomyłką.

Stosy tu, stosy tam, czyli powinnam iść na odwyk

Jednym z noworocznych postanowień, które złamałam już po kilku tygodniach, było ograniczenie kupowania nowych książek. W ciągu ostatnich niespełna trzech tygodni moja biblioteczka (i tak pękająca w szwach) wzbogaciła się o ponad dwadzieścia książek... Tak jak obiecałam, dzisiaj prezentuję nabytki :)
Na początek skromny ilościowo, ale zacny pod względem zawartości stos recenzyjny:

" Pradawne zło" Robert Cichowlas i Łukasz Radecki

Robert Cichowlas i Łukasz Radecki ponownie połączyli siły, czego efektem jest zbiór trzech nowel, zatytułowany „Pradawne zło”. Jaki efekt przyniosła współpraca dwóch piewców makabry i grozy?
Tytułowe „Pradawne zło” to opowieść o członkach mafii, którzy postanowili ukraść z pewnego kościoła niezwykle cenną platynową statuetkę. Nie spodziewali się, że w zakrystii Domu Bożego spotka ich największy koszmar, przekraczający granice wyobraźni... Spodobał mi się pomysł, stanowiący swoisty hołd dla prozy H.P. Lovecrafta. Mamy tu demony, egzorcyzmy, duchy i makabrę w naprawdę krwawym wydaniu. Jedynym niedociągnięciem są dialogi, zwłaszcza między gangsterami - wydały mi się sztuczne i mało realistyczne. I nie chodzi tu o ich tematykę (w końcu trudno uznać rozmowy o przeklętych przedmiotach za codzienne), a o ich sztywność, brak naturalności.

"Christine" Stephen King

„Christine” była jedną z pierwszych powieści Stephena Kinga, które poznałam będąc jeszcze nieopierzoną licealistką. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie i przez długi czas po jej lekturze wolałam nie stawać tyłem do żadnego uruchomionego samochodu. Teraz, na fali sentymentu do prozy Mistrza, postanowiłam sięgnąć po nią po raz drugi.
Zarys fabuły zna chyba każdy, kto choć trochę interesuje się prozą Kinga. Historia o młodym, nieśmiałym i inteligentnym chłopaku, Arniem Cunninghamie, oraz przeklętym samochodzie, który opanowuje jego duszę plus morduje jego gnębicieli, uchodzi za kultową powieść grozy. I choć lakoniczny opis fabuły może raczej wywołać salwę śmiechu (samochód-morderca kojarzy się z opowieściami na poziomie krwiożerczych pomidorów), nie dajcie się zwieść pozorom - w wykonaniu Kinga wypada on niepokojąco i przyprawia o gęsią skórkę.

„Osadnicy z Catanu: Gra Karciana”

„Osadnicy z Catanu” to gra planszowa, która doczekała się nie tylko licznych dodatków (w Polsce wydano niestety dopiero dwa), ale również dwóch wersji karcianych. Dzisiaj chciałabym Wam krótko opowiedzieć o jednej z nich, przeznaczonej dla dwóch osób.

W przeciwieństwie do wielu karcianek, „Osadnicy z Catanu: Gra Karciana” nie są grą kolekcjonerską, nie trzeba więc mozolnie zbierać swojej talii i rozpoczynając rozgrywkę każdy z graczy ma mniej więcej wyrównane szanse. Ze względu na proste reguły w sam raz nadaje się dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tego rodzaju grami.

"Czarownica" Philippa Gregory

Szesnastowieczna Anglia. Alys, wychowana przez zielarkę mającą opinię czarownicy, odnajduje spokój i swoje miejsce na ziemi w pobliskim klasztorze. Niestety wraz z wprowadzeniem reformacji i zerwaniu przez króla Anglii związków z Watykanem, życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. Klasztor, w którym spędziła dwa lata i w którym odnalazła w końcu życzliwe jej osoby, został spalony przez syna miejscowego lorda, Hugona.
Po dwóch latach spędzonych w klasztorze, szesnastoletnia wówczas Alys powraca do swej przybranej matki, Morach. Pomaga jej leczyć mieszkańców okolicznych wiosek, a jej sława doskonałej uzdrowicielki zatacza coraz szersze kręgi. Dociera także na zamek starego lorda, który wzywa ją, gdy podupada na zdrowiu. Piękna, lecz niedostępna dziewczyna szybko zwraca uwagę Hugona. By bronić się przed jego zakusami i własną, wzrastającą każdego dnia fascynacją, Alys postanawia uciec się do pomocy czarnej magii.

Kilka słów o... Stephenie Kingu

Na każdego przychodzi czas... Nadszedł także na Mistrze grozy i horroru, Stephena Kinga. Chyba nie ma osoby, która przynajmniej nie słyszała jego nazwiska, jest autorem kilkudziesięciu powieści, z których wiele zostało przeniesionych na ekran. Ma swoich zagorzałych fanów, ale również krytycznych przeciwników. Jedno jest pewne, mało kto pozostaje obojętny na jego twórczość.
STEPHEN KING
Powieści Kinga towarzyszyły mi w latach licealnych i studenckich. Przeczytałam ponad dwadzieścia powieści jego autorstwa i choć kilka nie do końca spełniło moje oczekiwania, generalnie muszę przyznać, że King wielkim pisarzem jest. Dlaczego cenię jego twórczość?

"Co zdarzyło się w Lake Falls" Artur K. Dormann

Temat wampirów został już przewałkowany niemal w każdy możliwy sposób. Niestety, w zdecydowanej większości powieści, które ukazują się obecnie na rynku, daleko im do klasycznego Drakuli czy Nosferatu. 

Wymuskany chłopiec, pozornie mroczny i niebezpieczny, a w rzeczywistości skrycie marzący o romantycznej relacji z wrażliwą nastolatką to współczesny wizerunek wampira, przeciwko któremu protestuję. I dlatego z tak dużą przyjemnością sięgnęłam po „Co zdarzyło się w Lake Falls” – powieść, w której krwiopijca pozostaje bezlitosnym drapieżnikiem, a nie świecącym w słonecznym świetle cudakiem.

"Jad. Chcę ukraść Twoje życie" S.B. Hayes

Katy Rivers wiedzie spokojne życie przeciętnej nastolatki. Ma dwie przyjaciółki, na których zawsze może polegać, a wymarzony chłopak, w którym od dawna skrycie się kochała, wyznaje jej miłość. Wprawdzie sytuacja domowa dziewczyny nie jest najlepsza – musi opiekować się cierpiącą na zaawansowaną depresję matką, ale i tutaj sytuacja powoli się poprawia. Aż do chwili, gdy na drodze Katy staje Genevieve.
Dziewczyna jest nie tylko wyjątkowo podobna do Katy, ale zdaje się wręcz być jej lepszą wersją, poczynając od wyglądu a na wynikach w nauce kończąc. Jest szczuplejsza, lepiej się ubiera, bardzo szybko zjednuje sobie przyjaciółki Katy i oczarowuje jej chłopaka. Jest śliczna i ujmująca, i jedynie przy Katy pokazuje swoją prawdziwą twarz, oznajmiając, że zniszczy jej życie.

"Trzeci znak" Yrsa Sigurðardóttir

Styczeń upłynął mi pod znakiem powieści Yrsy Sigurðardóttir. Cykl o Thorze Gudmundsdóttir to jedna z lepszych literackich wycieczek w rejony mrocznych, północnych thrillerów. Nieco przewrotnie przygodę z nim rozpoczęłam jednak od tomu drugiego, po to tylko by przeskoczyć z niego do części szóstej. Pora więc wprowadzić nieco porządku i zobaczyć, od czego wszystko się zaczęło.
„Trzeci znak” to pierwszy tom cyklu. Poznajemy w nim trzydziestosześcioletnią Thorę, prawniczkę pracującą w niewielkiej kancelarii w Reykjaviku, prywatnie rozwódkę z dwójką dzieci. Jej sytuacja finansowa prezentuje się gorzej niż kiepsko, dlatego bez większych oporów przyjmuje zlecenie od zamożnego niemieckiego małżeństwa. Ich syn, studiujący na Uniwersytecie w Reykjaviku, został zamordowany, a jego ciało bestialsko okaleczone. Policja wytypowała już sprawcę - dilera, który był widziany z Haraldem w noc morderstwa, jednak rodzina ofiary nie wierzy, by był to właściwy trop. Sprawa okazuje się dużo bardziej skomplik…

Podsumowanie styczniowej edycji wyzwania Book-Trotter i edycja lutowa

Literatura islandzka spodobała Wam się nieco bardziej niż słowacka, czas więc na krótkie podsumowanie. Na początek, tradycyjnie, trochę statystyk: Ilość uczestników, którzy z sukcesem ukończyli wyzwanie: 7Łączna liczba przeczytanych książek: 13Największą popularnością cieszyły się powieści Yrsy Sigurdardottir (7 książek)