Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Top 10: Ulubione postaci kobiece

Już niedługo na blogu Kreatywa wraca akcja Top 10. Dzisiaj postanowiłam wrócić do jednego ze starych tematów, a wybór padł na ulubione książkowe postaci kobiece.  Nie jest to niestety pełna dziesiątka, nie chciałam tu bowiem umieszczać nikogo na siłę, dlatego też prezentuję Wam całkiem zgrabną ósemkę. Kolejność na liście, tradycyjnie już, jest przypadkowa :)


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.  [Kreatywa]

"Zanim nadejdzie ciemność" Susan Wiggs

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Susan Wiggs w postaci powieści obyczajowej „Obudzić szczęście” było całkiem udane, dlatego chętnie sięgnęłam po kolejną książkę jej autorstwa, „Zanim nadejdzie ciemność”. Opis zaprezentowany przez wydawnictwo wzbudził moją ciekawość i oczekiwałam, że powieść zapewni mi kilka godzin przyjemnej lektury. Muszę jednak przyznać, że choć nie jest ona zła, nieco mnie rozczarowała. Sądząc po opisie, można by spodziewać się poruszającej, pełnej dramatyzmu powieści. Pierwsze rozdziały dają nawet nadzieję, że tak będzie, potem jednak rozmywa się to nieco na rzecz łzawej historyjki i niezbyt przekonującego mnie romansidła.
Jessie Ryder to znana i utalentowana pani fotograf, przemierzająca wzdłuż i wszerz najbardziej niezwykłe i niebezpieczne zakątki globu. Świat ogląda z perspektywy obiektywu, dlatego diagnoza lekarska wywraca jej życie do góry nogami – kobieta nieuchronnie traci wzrok, a procesu tego nie może w żaden sposób powstrzymać. Jessie pozostało jedyn…

"Bohatyr. Żelazny kostur" Juraj Červenák

Słowacki pisarz fantasy, JurajČervenák, zdobył sławę cyklem „Czarnoksiężnik”, którego pierwszy tom („Władca wilków”) ukazał się niedawno także w Polsce nakładem Instytutu Wydawniczego Erica. 

W oczekiwaniu na publikację kolejnych części, wydawnictwo proponuje nam kolejną serię pióra tegoż autora: słowiański historyczno-fantastyczny cykl „Bohatyr". Po lekturze pierwszego tomu mogę stwierdzić jedno – jestem absolutnie, przeogromnie i jednoznacznie zachwycona i już mnie skręca z niecierpliwości w oczekiwaniu na kolejne części!
Akcja powieści toczy się w 965 roku na terenie dawnej Rusi zamieszkanej przez liczne wrogie sobie plemiona. Młody, kaleki i garbaty Ilja, jako jedyny z całej wioski przeżywa napaść okrutnej bandy. Gdy dość bezradnie miota się po wypalonych zgliszczach chałup, natyka się na trzech tajemniczych wędrowców. Jeden z nich okazuje się czarownikiem, który w podzięce za dobroć i uczynność chłopaka zdejmuje z niego klątwę i uzdrawia jego zniekształcone ciało. Dzięki sile …

„Rzeka szaleństwa” Marek P. Wiśniewski

„Rzeka szaleństwa” to interesujący debiut Marka P. Wiśniewskiego, thriller psychologiczny z elementami parapsychologii. Zaintrygował mnie opis fabuły i liczne, w większości jednoznacznie pozytywne recenzje.
Michał Marlowski, poszukujący sensu życia człowiek, którego ambicje są znacznie wyższe od możliwości i chęci, podejmuje się wykonania nietypowego zlecenia. Jako przedstawiciel handlowy firmy spedycyjnej należącej do biznesmena Kurtza ma zająć się transportem ponadgabarytowego ładunku ze Szczecina aż w okolice Sieradza. Ze względu na nietypowe rozmiary towaru, należy przetransportować go na barce rzecznej. Marlowski z zaskoczeniem dowiaduje się, że musi osobiście na tej barce nadzorować całą podróż. Mając więc za towarzyszy nieco zdziwaczałego kapitana Listkiewicza i dość prymitywnego bosmana Hryciuka, rozpoczyna niemal dwutygodniowy rejs po rzadko uczęszczanej rzecznej trasie. Już po pierwszych dniach okazuje się, że coś jest nie w porządku. Kapitan dziwnie się zachowuje, nocą słyc…

Stosik plus małe co nieco...

W minionym tygodniu listonosz dosyć często pukał do moich drzwi, czego efektem jest przesympatyczny stosik książek, którego zdjęcie zamieszczam poniżej :)

"Strzygonia. Dziedzictwo krwi" Sławomir Mrugowski - od portalu secretum.pl - recenzja tutaj"Zanim nadejdzie ciemność" Susan Wiggs - od Wydawnictwa Mira"Diabłu ogarek. Kolumna Zygmunta" Konrad T. Lewandowski - od portalu secretum.pl"Rzeka szaleństwa" Marek P. Wiśniewski - od Wydawnictwa Sol"Zielone jabłuszko" Izabela Sowa - efekt wymiany z jedną użytkowniczek portalu Lubimy Czytać"Prawdziwe wspomnienia Mali K." Adrienne Sharp - od Wydawnictwa Nasza Księgarnia - recenzja tutaj. Książkę możecie też wygrać w konkursie na moim blogu, klikając tutaj"Bohatyr. Żelazny kostur" Juraj Cervenak - od Instytutu Wydawniczego Erica"Rio Anakonda" Wojciech Cejrowski - to wprawdzie nie moja zdobycz, lecz urodzinowa mężowska, ale z pewnością wkrótce ją przeczytam i podzielę …

Konkurs! Do wygrania "Prawdziwe wspomnienia Mali K."!

Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, w którym główną nagrodą jest prezentowana wczoraj przeze mnie książka "Prawdziwe wspomnienia Mali K."

"Prawdziwe wspomnienia Mali K." Adrienne Sharp

„Prawdziwe wspomnienia Mali K.” to niezwykła opowieść o Rosji jakiej już nie ma, pełnym przepychu świecie rosyjskiej arystokracji, w którym car sprawował jedyną i niepodważalną władzę. Adrienne Sharp stworzyła pasjonującą historię osnutą na biografii primabaleriny polskiego pochodzenia, Matyldy Krzesińskiej, występującej na deskach Teatru Maryjskiego w Petersburgu. Autorka zręcznie splotła ze sobą fakty z życia tancerki oraz wątki fikcyjne, czego efektem jest ta poruszająca i pełna dramatyzmu książka.
Podczas jednego z przedstawień siedemnastoletnia Matylda zwraca na siebie uwagę carskiej rodziny, regularnie odwiedzającej petersburski teatr. Dosyć szybko pomiędzy nią a młodym carewiczem, Nikim (późniejszym carem Mikołajem II), nawiązuje się silna więź, która ma przetrwać aż do ostatnich dni ich życia. Wprawdzie ich romans trwa jedynie do chwili małżeństwa Mikołaja z niemiecką księżniczką Alicją Heską, jednak drogi Matyldy i członków rodziny Romanowów wielokrotnie będą się ze sobą krzyż…

Przedpremierowo: "Strzygonia" Sławomir Mrugowski

Nasi rodzimi pisarze fantasy często i chętnie sięgają po inspiracje do starosłowiańskich legend. Sławomir Mrągowski, autor „Strzygonii", posunął się jeszcze dalej i oprócz motywów zaczerpniętych z podania o Popielu i Piaście, wykorzystał historię zawartą w „Balladynie". Całość okrasił wieloma elementami fantastycznymi, tworząc świat opanowany przez strzygi, wiedźmy i czarowników służących pradawnym bóstwom.
Akcja powieści rozgrywa się w zamierzchłych czasach w okolicach Jeziora Gopło, gdzie liczne rody możnowładców toczą boje o władzę w Gnieźnie. Po śmierci Popiela (i to wcale nie zjedzonego przez myszy!) gród opanował Piastun i jego ludzie, choć nie wszyscy godzą się z tym faktem. Wojna wisi w powietrzu, a niepewne sojusze zmuszają możnych do knucia podstępnych intryg i zdrad. Dodatkowo na arenie politycznych potyczek pojawia się nowa, zacięta i okrutna zawodniczka – Balladyna, która dążąc po trupach do celu, ma zamiar stać się niezależną i silną władczynią. Jednocześnie, w …

"Baby" Antoni Czechow

Wrześniowa edycja Book-Trottera skłoniła mnie do przejrzenia domowej biblioteczki i sięgnięcia po opowiadania Czechowa, które od dłuższego czasu leżały smętnie na półce i czekały na lepsze czasy.
„Baby” to zbiór siedmiu rewelacyjnie nakreślonych portretów kobiet należących do różnych grup społecznych – od księżnej, poprzez żonę wysokiego urzędnika, aż po chórzystkę o wątpliwej reputacji i żonę biednego chłopa. Niektóre z nich poznajemy w chwili, gdy podążając za głosem serca i kierując się namiętnością, niszczą sobie życie. Inne wręcz przeciwnie, zadufane w sobie i pewne swej pozycji pną się w górę i wydają się być skazane na sukces i powodzenie społeczne. A jednak z każdej historii wyziera smutek i wszystkie bohaterki wzbudzają współczucie.

"Łąka umarłych" Marcin Pilis

„Łąka umarłych” zaintrygowała mnie swoją okładką – przyciągającą wzrok, nieco mroczną i tajemniczą, a przede wszystkim, jak się okazało, świetnie współgrającą z fabułą książki. Powieść Marcina Pilisa porusza temat trudny i kontrowersyjny, Autor każe spojrzeć czytelnikowi w nowy sposób nie tylko na okres II Wojny Światowej, ale i lata PRL-owskiej rzeczywistości, którą obecnie co niektórzy wspominają z łezką w oku, zapominając o ich ciemnej stronie.
Akcja „Łąki umarłych” toczy się naprzemiennie w czasie wojny, głębokiego PRL-u i lat dziewięćdziesiątych. Wielkie Lipy, w których mają miejsce wszystkie opisane wydarzenia, to niewielka wioska leżąca w znacznej odległości od innych miejscowości. Gdyby nie stary klasztor, prawdopodobnie nikt by o niej nawet nie słyszał. W 1970 roku przyjeżdża tam dwudziestokilkuletni Andrzej Hołotyński, aby obejrzeć odziedziczone po ojcu amatorskie obserwatorium astronomiczne. Choć Jerzy Hołotyński spędził wśród mieszkańców Wielkich Lip kilkadziesiąt lat, nigd…

Book-Trotter - propozycje na październik

W przyszłym tygodniu chciałabym zamieścić ankietę, w której wspólnie zdecydowalibyśmy, literaturą jakiego kraju będziemy zajmować się w październiku. Zachęcam do dzielenia się swoimi propozycjami w komentarzach pod tym postem - w ankiecie umieszczę te najpopularniejsze bądź najciekawsze.
Biorąc pod uwagę wyniki głosowania z poprzedniego miesiąca, powinniśmy chyba ponownie umieścić na liście Włochy, które zdobyły wtedy znaczną ilość głosów. Pojawiły się także propozycje literatury niemieckiej, tureckiej i japońskiej. Co Wy na to?

Zachęcam Was także do dzielenia się linkami do recenzji książek z literatury rosyjskiej, która stanowi nasze wrześniowe wyzwanie. Do tej pory udało mi się przeczytać jedną książkę rosyjskiego autora - Nefrytowy różaniec Borisa Akunina. A jak wygląda Wasza realizacja wyzwania?

"Matka wszystkich lalek" Monika Szwaja

„Matka wszystkich lalek” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Moniki Szwai, pisarki cenionej i płodnej, bo mającej na swoim koncie już kilkanaście powieści. Co z niego wynikło? Cóż, książka zauroczyła mnie już od pierwszych stron i wszystko wskazuje na to, że pani Szwaja zyskała nową czytelniczkę.
Akcja „Matki…” toczy się dwutorowo, w kolejnych krótkich rozdziałach przeplatają się ze sobą historie dwóch kobiet, Claire (bądź też Klary) Autret i Elżuni Szumacher. Dzieli je wszystko – wiek, pochodzenie, doświadczenia, a jednak ich drogi ostatecznie zbiegają się ze sobą, co pozwala przynajmniej jednej z nich uporządkować swoje życie.

"Nefrytowy różaniec" Boris Akunin

W ramach wrześniowej edycji wyzwania Book-Trotter postanowiłam sięgnąć po książki pisarza, nazywanego czasem rosyjskim Arthurem Conan Doylem. Mowa oczywiście o Borisie Akuninie, autorze cyklu powieści i opowiadań o XIX-wiecznym detektywie Eraście Pietrowiczu Fandorinie. „Nefrytowy różaniec” to dwunasta z kolei część opowiadająca o jego przygodach, która (jak podaje opis wydawcy) ma na celu uzupełnienie luk w biografii głównego bohatera. Jest to zbiór opowiadań, których akcja toczy się na przestrzeni niemalże dwudziestu lat w różnych zakątkach świata – Rosji, Japonii, Anglii oraz Stanach Zjednoczonych.
Fandorina poznajemy jako młodego rosyjskiego wicekonsula rezydującego w Japonii, którego błyskotliwy umysł i umiejętność logicznego myślenia pozwalają rozwiązać sprawę tajemniczego zabójstwa. Kolejne opowiadania przenoszą nas w różne miejsca, sam Fandorin pełni w nich inne funkcje, jednak zawsze tam, gdzie się pojawia, bierze udział w rozwikłaniu dość niezwykłych zagadek.

Z jasnogórskiej wieży spada trup, czyli Marta Obuch w akcji

Marta Obuch – autorka komedii kryminalnych, poetka, fotograf, dziennikarka. Prywatnie zgaga, jednak urokliwa. Pakuje swoje bohaterki w tarapaty i dobrze się przy tym bawi... Ceni Joannę Chmielewską, dlatego poszła w jej ślady. Debiutowała w 2007r. powieścią ,,Precz z brunetami!”. Następnie wyszły ,,Odrobina fałszerstwa” (2008), ,,Diabelska ewolucja” (2009) i ,,Miłość, szkielet i spaghetti” (2012).
Kasia J.:Jak w dwóch zdaniach mogłabym opisać czytelnikom Martę Obuch?
Marta Obuch: Osoba z dużym dystansem do siebie i świata, która rechocze w skrytości swojego przewrotnego ducha, kiedy widzi coś zabawnego, a potem wyciąga swój tajemniczy notesik i wszystko tam zapisuje. A autobus pędzi… Kurczę, są dwa zdania, ale to o autobusie się nie liczy, dobrze? Kochająca żona i mama; dotąd niekarana ani przez rodzinę, ani przez państwo.

"Nawałnica mieczy" George R.R. Martin

Cykl „Pieśń Lodu i Ognia” zdobywa coraz większą sławę, głównie za sprawą zrealizowanego z rozmachem serialu HBO, „Gra o tron”. „Nawałnica mieczy” to trzecia, najobszerniejsza jak dotąd, część serii – George R.R. Martin zdradził na swoim blogu, że jej manuskrypt liczył aż 1521 stron! Dlatego też w Polsce została wydana w dwóch tomach, zatytułowanych odpowiednio „Stal i śnieg” oraz „Krew i złoto”.
 „Nawałnica mieczy” stanowi bezpośrednią kontynuację „Starcia królów”. Akcja pierwszych rozdziałów toczy się nawet jednocześnie z wydarzeniami opisanymi na ostatnich stronach poprzedniego tomu sagi. Siedem Królestw ogarnia gorączka wojny. Rodzeństwo Starków zostało rozdzielone i każdy z nich musi walczyć o przetrwanie na własną rękę. Sansa próbuje odnaleźć się wśród intryg na dworze króla Joffreya, obwołany królem północy Robb mierzy się z nowymi obowiązkami, natomiast Arya, Brandon i Rickon (choć o tym ostatnim praktycznie nic się z tego tomu nie dowiadujemy) próbują odnaleźć bezpieczną drogę …

"Zabójcy w Afryce" Alexander Lake

Dawno, dawno temu zaczytywałam się w książkach podróżniczych. Potem nieco podrosłam, a tkwiące we mnie czytelnicze „ja” porzuciło opowieści o egzotycznych krajach na rzecz mrocznych fantastycznych światów oraz krwawych, kryminalnych zagadek. Jednak niedawna lektura książki „Gringo wśród dzikich plemion” wywołała we mnie pewną nostalgię i na jej fali sięgnęłam po gawędziarską książkę Alexandra Lake’a „Zabójcy w Afryce”.
Podtytuł tejże publikacji w obrazowy sposób pokazuje, czego możemy się po niej spodziewać - „Prawda o czatujących dzikich zwierzętach i myśliwych piszących o nich niestworzone historie”. Autor, urodzony w 1893 roku jeden z najsłynniejszych myśliwych działających na kontynencie afrykańskim, w kolejnych rozdziałach rozprawia się z powszechnie powtarzanymi mitami na temat dzikich zwierząt. Choć może zabrzmieć to paradoksalnie, Lake, który w swoim życiu zastrzelił setki, o ile nie tysiące zwierząt, jest jednym z najzagorzalszych miłośników i obrońców dzikiej przyrody. Jako j…

"Ulubione rzeczy" S.J. Bolton

Postać Kuby Rozpruwacza zaintrygowała już wielu pisarzy, a motyw zbrodni popełnianych przez jego naśladowców także niejednokrotnie był już wykorzystywany. Czy z tego tematu można wycisnąć coś świeżego i nowatorskiego? „Ulubione rzeczy" to thriller otwierający cykl powieści o policjantce Lacey Flint, autorstwa brytyjskiej pisarki S.J. Bolton, od pewnego czasu bardzo popularnej na Wyspach, ale dopiero wkradającej się w łaski polskich czytelników. Do lektury zasiadłam z dosyć wysokimi oczekiwaniami, ponieważ wkrótce po pierwszym wydaniu książka została okrzyknięta jednym z najlepszych kryminałów 2011 roku. Czy było to pochlebstwo wystawione nieco na wyrost, czy też mamy do czynienia z nową mistrzynią napięcia i intrygi?
Pewnego dnia młoda policjantka, Lacey Flint, staje się świadkiem brutalnego morderstwa. Na jej samochód osuwa się zakrwawiona kobieta, bestialsko pocięta przez nieznanego nożownika, któremu udaje się zbiec. Wkrótce w Londynie dochodzi do kolejnych zbrodni, których ofi…

TOP 10: Ulubieni bohaterowie książkowi

Wprawdzie akcja TOP 10 została na pewien czas zawieszona (mam nadzieję, że wkrótce nastąpi jej "odwieszenie" ;)), postanowiłam jednak nie zważać na to i nadrobić niezrealizowane tematy. Dzisiaj wypadło na ulubionych bohaterów książkowych. Kolejność na liście, tradycyjnie już, jest przypadkowa :)



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.  [Kreatywa]

Wywiad z Brucem Cameronem, autorem powieści "Misja na czterech łapach"

Minęło już dość dużo czasu od ostatniego wywiadu opublikowanego na Kąciku z książką, dlatego też dzisiaj zapraszam Was do przeczytania krótkiej rozmowy z Brucem Cameronem, autorem powieści "Misja na czterech łapach" (wydana także pod tytułem "Był sobie pies"), której recenzję możecie znaleźć TUTAJ

Kilka tygodni temu swoją polską premierę miała powieść „Misja na czterech łapach”, która zbiera coraz więcej pozytywnych recenzji. Co skłoniło Pana do jej napisania? Wiele lat temu, gdy jeździłem rowerem po górach, zobaczyłem psa, który zachowywał się dokładnie tak samo jak mój pierwszy pies. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że to był właśnie on, że odrodził się w tym drugim zwierzęciu. To była tylko niezbyt mądra myśl, ale sama idea psiej reinkarnacji nie dawała mi spokoju. Zacząłem się zastanawiać – a jeśli to prawda i odradzają się one na nowo, pamiętając swoje poprzednie życia? Jak wyglądałoby to z psiej perspektywy? Ostatecznie na tym właśnie pomyśle oparłem główny zary…

Podsumowanie sierpniowej edycji wyzwania Book-Trotter i edycja wrześniowa

Pierwszy miesiąc wyzwania Book-Trotter dobiegł końca. W sierpniu zajmowaliśmy się literaturą francuską. Jest mi bardzo miło, że aż szesnaście osób wzięło w nim udział - razem przeczytaliśmy aż 27 książek! Niestety nie wszystkim udało się ukończyć wyzwanie, liczę na Was w kolejnych edycjach Book-Trottera! :)